Paweł Brożek

Z Historia Wisły

alt=In English
Paweł Brożek
Informacje o zawodniku
kraj Polska
urodzony 21.04.1983, Kielce
wzost/waga 180 cm
pozycja Napastnik
numer 10, 11, 18, 23
sukcesy Mistrz Polski juniorów: 2000
Mistrz Polski: 2001, 2003, 2004, 2005, 2008, 2009, 2011
Król Strzelców: 2008, 2009
Puchar Polski: 2002, 2003
Puchar Ligi Polskiej: 2001
Superpuchar Polski: 2001
Wicemistrz Polski: 2002, 2006, 2010
Wicemistrz Turcji: 2011
Mistrz Szkocji: 2012
Mistrzostwo Europy U-18: 2001
Reprezentacja
Lata Drużyna Mecze Gole
1999 Polska U-15 3 0
1999–2000 Polska U-16 16 7
1999–2001 Polska U-17 14 7
2000–2001 Polska U-18 11 3
2001–2002 Polska U-19 6 3
2003 Polska U-20 7 4
2004–2005 Polska U-21 11 12
2005 Polska B 2 1
2005–2014 Polska A 38 9
Drużyny juniorskie
Lata Drużyna
1992–1998 Polonia Białogon Kielce
1998 SMS Zabrze
1998–2000 Wisła Kraków
Kariera klubowa
Sezon Drużyna Mecze Gole
1999/2000 Wisła Kraków 0 (3) 0
2000/2001 Wisła Kraków 8 (9) 1
2001/2002 (j) Wisła Kraków 3 (6) 0 (1)
2001/2002 (w) ŁKS Łódź (wyp.) 8 0
2002/2003 Wisła Kraków 5 (9) 0 (3)
2003/2004 (j) Wisła Kraków 8 (10) 2
2003/2004 (w) GKS Katowice (wyp.) 8 3
2004/2005 (j) GKS Katowice (wyp.) 12 2
2004/2005 (w) Wisła Kraków 9 (14) 0 (2)
2005/2006 Wisła Kraków 30 (38) 13 (16)
2006/2007 Wisła Kraków 23 (37) 7 (15)
2007/2008 Wisła Kraków 27 (35) 23 (26)
2008/2009 Wisła Kraków 27 (36) 19 (24)
2009/2010 Wisła Kraków 25 (31) 10 (10)
2010/2011 (j) Wisła Kraków 13 (18) 6 (10)
2010/2011 Trabzonspor 12 2
2011/2012 Trabzonspor 7 1
2011/2012 (w) Celtic (wyp.) 3 0
2012/2013 Recreativo Huelva 18 2
2013/2014 Wisła Kraków 33 (35) 17 (18)
2014/2015 Wisła Kraków 35 15
2015/2016 Wisła Kraków 29 (30) 14
2016/2017 Wisła Kraków 31 (33) 6 (7)
2017/2018 Wisła Kraków 17 (19) 1
2018/2019 Wisła Kraków 14 (15) 2
2019/2020 Wisła Kraków 19 8
W rubryce Mecze/Gole najpierw podana jest statystyka z meczów ligowych, a w nawiasie ze wszystkich meczów oficjalnych.

Paweł Brożek (ur. 21 kwietnia 1983 roku w Kielcach) – piłkarz, zawodnik Wisły występujący na pozycji napastnika, brat bliźniak Piotra.

Spis treści

Biografia

Kieleckie początki
Bracia Brożkowie
Bracia Brożkowie

Identyczni jak dwie krople wody i na dodatek tak samo się ubierający bracia początkowo kopali piłkę w rodzinnych Szczukowskich Górkach na skraju Kielc. Następnie jako dziewięciolatkowie zapisali się do pobliskiego klubu Polonia Białogon Kielce, założonego w 1991 roku przez księdza Andrzeja, który po latach udzielił obu braciom i ich wybrankom sakramentu ślubu. Bliźniacy umieli pogodzić ze sobą piłkarską pasję z obowiązkami szkolnymi (obaj byli bardzo dobrymi uczniami i - jak twierdzą - nigdy nie wykorzystywali podobieństwa do oszukiwania nauczycieli) oraz … parafialnymi. Przez wiele lat służyli do mszy i pomagali księdzu w wypełnianiu jego duszpasterskich zadań.

Pierwsze rozstania

W klubie Paweł od początku lat górował umiejętnościami nad swoimi rówieśnikami. Podobnie jak inni wyróżniający się młodzi piłkarze, po opuszczeniu Kielc, kontynuował edukację w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Zabrzu, dokąd udał się oczywiście wraz z bratem. Rozstanie z domem i środowiskiem, w którym dorastali, nie było dla bliźniaków trudne. - Przeszliśmy przez to bez bólu. Trzymaliśmy się razem, a poza tym z początku co tydzień jeździliśmy do domu. W Zabrzu razem z nami było jeszcze dwóch dobrych kumpli, których znaliśmy od dziecka. Było więc swojsko i wesoło – wspomina Paweł w rozmowie z Magazynem Futbol.

W Krakowie

Udane występy w rozgrywkach młodzieżowych na szczeblu krajowym i międzynarodowym zaowocowały transferem do Wisły Kraków. Chłopców obserwował Adam Nawałka, i to z jego inicjatywy obaj piętnastolatkowie, nieco oszołomieni przebiegiem zdarzeń, znaleźli się przy Reymonta. Miało to miejsce pod koniec 1998 roku.

Paweł błyszczał w zespołach juniorskich Białej Gwiazdy, ale na debiut w pierwszej drużynie przyszło mu poczekać ponad rok. W sezonie 1999/2000 trzykrotnie (łącznie 100 minut) wystąpił w meczach Pucharu Ligi: 2 września 1999 roku rozegrał pierwszą połowę spotkania przeciw Ruchowi Radzionków w Krakowie, natomiast w październiku 1999 roku pojawiał się na boisku w dwumeczu z Polonią Warszawa (dla przypomnienia – w drugim z nich, zremisowanym 2:2 trzy bramki strzelił Marek Zając).

Debiuty

W ekstraklasie Paweł zadebiutował podczas wygranego 3:0 meczu z Górnikiem Zabrze - 8 kwietnia 2001 roku w Krakowie - pojawił się na murawie w 80 minucie, zastępując gwiazdę krakowskiego dream-teamu, Tomasza Frankowskiego.

Niespełna dwa tygodnie później, 21 kwietnia w spotkaniu z Odrą Wodzisław przy Reymonta, Paweł strzelił swojego pierwszego gola w najwyższej klasie rozgrywkowej. Brożek pokonał bramkarza gości, Grzegorza Tomalę, w 85. minucie spotkania. Debiutanckie trafienie okazało się niezwykle ważne, gdyż zadecydowało o trzech punktach dla „Białej Gwiazdy”.

Strzeleckie popisy w różnych wiekowo, wiślackich drużynach oraz pierwsze udane występy w ekstraklasowym zespole Białej Gwiazdy niejako wymusiły na władzach Wisły szybkie podpisanie kontraktu z młodym napastnikiem, którego talent nie pozostał niezauważony przez „łowców głów” z innych klubów. W maju 2001 roku Paweł zawarł z Wisłą kontrakt obowiązujący aż dziesięć lat. Udany sezon zakończył zdobyciem Mistrzostwa Polski oraz Pucharu Ligi. Były to pierwsze trofea Pawła w dorosłej piłce.

Nudy u Smudy. Łódź

Mimo udanego startu droga do podstawowego składu Wisły okazała się długa, wyboista i kręta. Wyrównana kadra, na którą składali się najlepsi piłkarze w Polsce oraz niesamowita rywalizacja sprawiły, że nowicjusz Brożek nie miał szans na grę w pierwszej jedenastce, zwłaszcza że latem 2001 roku Adama Nawałkę na stanowisku trenera zastąpił Franciszek Smuda. "Franz" mając do dyspozycji grupę doświadczonych gwiazdorów, pozwolił Brożkowi jedynie na trzy występy w lidze i trzy w Pucharze Polski. We wszystkich przypadkach były to końcówki spotkań. Podczas zimowych wakacji Wisła pozyskała dodatkowo Igora Sypniewskiego, co oznaczało, że Paweł będzie musiał na dłużej zagościć w rezerwach. Nie chcąc blokować rozwoju młodego snajpera, działacze „Białej Gwiazdy” zdecydowali się wypożyczyć go do ŁKS-u. Półroczny pobyt w Łodzi okazał się niewypałem, Paweł grał jeszcze mniej niż w Wiśle i latem 2002 roku z nowymi nadziejami wrócił do Krakowa.

Europejskie doświadczenia

W sezonie 2002/2003 Wisła pod wodzą Henryka Kasperczaka triumfowała w lidze i w Europie. Paweł Brożek miał swój udział w sukcesach Białej Gwiazdy. Jako zmiennik wystąpił w dziewięciu meczach pierwszej drużyny, zdobył trzy bramki. 3 października 2002 roku zadebiutował w rozgrywkach europejskich, a konkretnie w wygranym 6:1 meczu I rundy pucharu UEFA z NK Primorje. Na boisku pojawił się w 19. minucie, zmieniając kontuzjowanego Marcina Kuźbę. Kwadrans przed końcowym gwizdkiem zdobył swojego pierwszego gola w europejskich pucharach, wprawiając w euforię krakowskich kibiców.

Dorobek Pawła w tamtym sezonie byłby może bardziej okazały, gdyby nie mniej lub bardziej poważne urazy (na przykład uszkodzenie więzozrostu barkowo - obojczykowego w listopadzie 2002 roku) oraz ... częste wyjazdy na zgrupowania młodzieżowych reprezentacji Polski.

Wzorowy rezerwowy

Aby zobrazować skalę rodzącego się talentu, nie wolno zapomnieć o wyczynach Pawła w zespole rezerw. W sezonie 2002/2003 strzelił 21 bramek w 23 meczach i nie będzie przesadą stwierdzenie, że to głównie dzięki niemu występujący w III lidze wiślacy zajęli pierwsze miejsce w tabeli. Strzelecką passę kontynuował zdobywając gole dla drugiej drużyny podczas letnich przygotowań do sezonu 2003/2004. 19 lipca 2003 roku w sparingu z czwartoligowym Okocimskim Brzesko Paweł Brożek zdobył aż pięć bramek spośród sześciu strzelonych przez Wisłę (mecz zakończył się wynikiem 6:3).

Rok w Katowicach

Rundę jesienną sezonu 2003/2004 Paweł spędził w Wiśle, występując w niepełnym wymiarze czasowym w 10 meczach. Wiosną reprezentował już barwy GKS-u Katowice, dokąd został wypożyczony na rok w ramach rozliczeń za transfer Jacka Kowalczyka w odwrotnym kierunku. W Katowicach, mimo absencji powodowanych kontuzjami, stał się liderem drużyny i pupilem kibiców. Jeszcze bardziej udane występy notował w polskiej młodzieżówce. Nic więc dziwnego, ze niechciany w Krakowie błyskotliwy i dobrze rokujący napastnik stał się celem wielu ekstraklasowych zespołów. Wtedy jednak przy Reymonta doszło do zmiany trenera i Werner Liczka, który zastąpił Henryka Kasperczaka, zdecydował, że rundę wiosenną sezonu 2004/2005 Paweł Brożek spędzi pod jego skrzydłami w Krakowie.

Z niechcianą "dychą" na ławce

Powrotowi Pawła towarzyszyło zamieszanie z numerami na koszulkach. Młodemu napastnikowi przydzielono "10", mimo że bardzo pragnął powrócić do ulubionej "23", z którą wcześniej grał w drużynie Białej Gwiazdy oraz w trakcie wypożyczenia do Gieksy. Okazało się jednak, że numer został zajęty przez Aleksandra Kwieka. Gdyby Brożek chciał odzyskać "swój" numer, musiałby zapłacić równowartość kilku koszulek z nazwiskiem Kwiek i numerem 23, zrezygnował więc z tej możliwości. Przez jedną rundę grał więc z "dychą", która przed wylądowaniem na koszulce Pawła wiernie służyła Kalu Uche i Ryszardowi Czerwcowi.

Powrót do Wisły nie oznaczał wcale, że Paweł grał więcej. Poza paroma wyjątkami znowu zaliczał końcówki spotkań. - Trudno było mi podjąć rywalizację z Maćkiem Żurawskim czy Tomkiem Frankowskim skoro łącznie w sezonie zdobyli prawie 50 goli - mówił nam, nieco rozczarowany, w czerwcu 2005 roku. - Szkoda, że strzeliłem tylko dwa gole i to w Pucharze Polski. Liczę na to, że jesień będzie moja - mówił z głębokim przekonaniem, nie wiedząc przecież, że przed nadejściem owej jesieni obaj wspomniani przez niego snajperzy opuszczą Wisłę. Wówczas, na koniec sezonu 2004/2005 młody napastnik pocieszał się udanym debiutem w Reprezentacji Polski oraz kolejnym, czwartym już mistrzostwem Polski, które zdobył z Wisłą.

W sezonie 2005/2006 spełniło się marzenie Pawła - został podstawowym zawodnikiem Białej Gwiazdy. Drugą dobrą wiadomością był przedstawiony mu aneks do kontraktu, który gwarantował napastnikowi wyższe zarobki. - Oczywiście z podwyżki jestem zadowolony, bo w przeciwnym razie bym tego aneksu nie podpisał – podsumował krótko.

Nieobliczalny, nieskuteczny, zły

Po wyjeździe Macieja Żurawskiego i Tomasza Frankowskiego to na Pawła spadła odpowiedzialność za strzelanie bramek, a z tym bywało różnie. Wielokrotnie ogromna presja złożona z ambicji i kibicowskich oczekiwań okazywała się silniejsza od dobrych chęci. W omawianym sezonie nieobliczalny Brożek potrafił na zmianę marnować wyborne okazje, nie trafiał do siatki z metra, a chwilę później zaskakiwał bramkarza w najmniej oczekiwanym momencie.

Warto w tym miejscu wspomnieć o wyjątkowym spotkaniu ligowym z Lechem Poznań rozegranym 24 września 2005 roku. Wiślacy rozgromili wówczas Kolejorza 5:1, a Paweł zdobył aż trzy bramki (jego pierwszy oficjalny hat-trick dla Białej Gwiazdy). Szczególnie drugi gol, zdobyty po indywidualnej akcji, niemal z zerowego kąta był ozdobą tamtej rywalizacji. Wymowna była również radość zgromadzonych na trybunie E kibiców, którzy z niedowierzaniem łapali się za głowy, że z tak niedogodnej wydawałoby się pozycji, udało się trafić Pawłowi do bramki. Mecz należał jednak do kategorii wyjątków w wykonaniu Brożka z tamtego okresu w jego piłkarskim życiu.

Niemal po każdym meczu na głowę Pawła spadały gromy. Najczęściej powtarzanym zarzutem był brak zimnej krwi w sytuacjach pod bramką rywali, tak jak chociażby w zremisowanym bezbramkowo meczu z Amicą w październiku 2005, po którym sam zawstydzony zawodnik powiedział: "Zawaliłem". Kibice długo dyskutowali o tym, jak można było nie wykorzystać tak wielu wyśmienitych, stuprocentowych sytuacji. Drużyna była również bardzo sfrustrowana własną niemocą. Po meczu miała nawet miejsce wielka kłótnia w wiślackiej szatni, a wściekły na cały świat Brożek uszkodził drzwi do pokoju arbitrów. W konsekwencji musiał ponieść koszta naprawy zniszczeń, stawić się przed obliczem Wydziału Dyscypliny, i wreszcie przepraszać sędziów.

Mundialowy szok

W sezonie 2005/2006 w 38 meczach w różnych rozgrywkach zdobył 16 goli, w tym 13 w lidze (w 30 spotkaniach). Zaowocowało to powołaniem na Mundial, o czym zawodnik dowiedział się 15 maja 2006 roku. - Jak każdy Polak interesujący się piłką nożną oglądałem w telewizji transmisję z ogłoszenia kadry. Było dla mnie wielkim szokiem kiedy usłyszałem swoje nazwisko. Przepełnia mnie teraz radość. Co będzie dalej - nie wiem - na razie muszę ochłonąć i zebrać myśli. Gdyby w niedzielę ktoś powiedział, że jadę na mundial, wyśmiałbym go - wyznał Gazecie.pl napastnik Wisły.

Wyjazd na Mundial miał być promocją dla bardziej doświadczonych wiślaków, Marcina Baszczyńskiego i Radosława Sobolewskiego, a jednak na rynku transferowym najwięcej zyskał Paweł Brożek, którym zaczęły interesować się zagraniczne kluby, najpoważniej grecki Panathinaikos i hiszpańska Osasuna. Wisła jednak żądała za swego napastnika ok. 3 milionów euro. Agent piłkarza, Radosław Osuch, nie spodziewal się chętnych za taką cenę, mimo że Brożek zaliczył niezły występ przeciwko Ekwadorowi. - Strzał w słupek to jednak za mało, by jakiś klub wyłożył za Pawła tyle pieniędzy. Paweł zostanie więc w Wiśle na conajmniej jeszcze jeden sezon. I dobrze. On kocha Wisłę i chce pomóc jej w odzyskaniu tytułu mistrzowskiego - mówił Osuch w połowie czerwca 2006 roku.

"Paweł Brożek do rezerw"

Miłość do Wisły nie była jednak gwarantem goli. W sezonie 2006/2007 nieskuteczność Brożka okazała się brzemienna w skutkach - wiślacy przez kilkaset minut nie byli w stanie znaleźć sposobu na zdobycie gola a Wisła zakończyła sezon w środku tabeli, dając się wyprzedzić nawet Cracovii. Pawła okrzyknięto jednym z winowajców. Przejawem frustracji był założony na forum TWSD temat, w którym całkiem poważnie domagano się zesłania nieudolnego napastnika do rezerw. Powstawały też filmiki składające się wyłącznie z niewykorzystanych sytuacji, głównie "setek", Pawła... Rozgoryczenie kibiców miało swoje uzasadnienie w liczbach - we wspomnianym sezonie Paweł strzelił zaledwie 7 goli w 23 występach w ekstraklasie. (Kolejne 8 bramek dołożył pokonując bramkarzy rywali w różnych rozgrywkach pucharowych). Takiej nieskuteczności nie mogły usprawiedliwić nawet kontuzje, które dręczyły zawodnika, nie pozwoliły mu odpowiednio przygotować się do rozgrywek, powodowały przerwy w treningach.

Na koniec sezonu kibice wybrali Pawła "Rozczarowaniem Roku". W plebiscycie TWSD pokonał on nawet nielubianego w Krakowie Stanko Svitlicę... Krytyczna opinia kibiców najwyraźniej podziałała na napastnika mobilizująco. Paweł Brożek postanowił, że zostanie w Krakowie: - Teraz już wiem, że w przyszłym sezonie będę grał w Wiśle. Chcę coś w tym klubie osiągnąć, a nie odchodzić z opinią zawodnika, który nie potrafił zastąpić "Franka" czy "Żurawia". Mam ambicję, aby dla Wisły strzelać dużo bramek - zadeklarował na łamach "Przeglądu Sportowego" 29 czerwca 2007 roku. Jak się miało wkrótce okazać, ostatnie słowa okazały się prorocze ...

Rok Brożka
Autograf Pawła Brożka
Autograf Pawła Brożka

Paweł bardzo solidnie, bez przerw, przepracował okres przygotowawczy przed nowym sezonem, trenując już pod wodzą nowego szkoleniowca, Macieja Skorży. - Nie myślę o tym, że licznik może się zaciąć, nie chcę myśleć o nieskuteczności. Dla mnie najważniejszy jest najbliższy mecz i tak do tego podchodzę. Gramy zdecydowanie inaczej co było widać w Lubinie, akcje są przemyślane i każdy wie co robić na boisku. Mam nadzieję, że za tym pójdą bramki, będzie ich padać więcej - mówił nam napastnik "Białej Gwiazdy" 9 sierpnia 2007 roku, po meczu w Lubinie (pierwszym w sezonie), gdzie zdobył gola na wagę trzech punktów pokonując bramkarza Zagłębia, Michala Vaclavika w 9 minucie pierwszej połowy.

Licznik, o którym Paweł nie chciał myśleć, nie zaciął się. Wisła odzyskała mistrzostwo a Paweł w 27 ligowych meczach zdobył 23 bramki i został samodzielnym królem strzelców. Szczególnie "smakowały" dwa trafienia w Derbach Krakowa przy Reymonta 20 kwietnia 2008 roku. Warto w tym momencie przypomnieć, że od pewnego czasu istnieje zwyczaj, że po derbowych meczach obie strony umawiają się na obiad. Zasada jest prosta – kto wygrywa, ten stawia. – Chciałbym płacić za te obiady dwa razy w roku do końca świata - deklarował Paweł, podkreślając w ten sposób, jak bardzo utożsamia się z klubem z Reymonta.

Nie - Anderlecht
Feta 2008. Paweł Brożek ze "Złotym Butem" dla najlepszego strzelca Ekstraklasy
Feta 2008. Paweł Brożek ze "Złotym Butem" dla najlepszego strzelca Ekstraklasy

Droga do wymarzonego tytułu "króla strzelców" w sezonie 2007/2008 usłana była nagrodami. Niemal po każdym meczu Paweł trafiał do jedenastki kolejki (przeważnie wraz z nieziemsko skutecznym wówczas Markiem Zieńczukiem), był wybierany piłkarzem miesiąca, media prześcigały się w poszukiwaniu jak najbardziej kwiecistych komplementów, menadżerowie zaś obiecywali złote góry. Zimą Paweł odrzucił (wersja jego agenta) propozycję przejścia do Anderlechtu i tym samym pobory w wysokości 700 tysięcy euro rocznie. Radosław Osuch, menedżer zawodnika, tłumaczył: - Odejdzie po mistrzostwach Europy w Austrii i Szwajcarii. Teraz chce zdobyć z Wisłą Kraków mistrzostwo Polski i odpowiednio przygotować się do Euro. Paweł potwierdził słowa Osucha i dodał: - Wyjazd za granicę to spore ryzyko. Na pewno nie zdecyduję się na siedzenie na ławce przed mistrzostwami Europy.

Joanna zamiast Jagi

Nieco później okazało się, że był jeszcze jeden powód decyzji o pozostaniu w kraju. 12 kwietnia 2008 roku Paweł ożenił się z ukochaną Joanną Bojarską, którą znał jeszcze z czasów szkoły podstawowej, razem uczyli się już w zerówce. W tym ważnym dniu czuł się mocno zawiedziony nieobecnością brata, Piotra, który nie dostał pozwolenia Macieja Skorży na uczestnictwo w tej ważnej ceremonii. Wesele odbywało się w czasie wyjazdowego meczu z Jagiellonią.

– Szkoda, że nie miałem w tym temacie nic do gadania. Zamiast na wesele, musiałem jechać z drużyną na ligowy mecz. Bo mieliśmy w tabeli 15 punktów za mało, czy coś w tym rodzaju - mówił Piotr, ironizując, gdyż Wisła miała już niemal pewny tytuł. - Dowiedziałem się o tym ślubie dziesięć dni temu. Rozumiem doniosłość tego wydarzenia, ale to niefortunny termin. Zawodowy piłkarz nie powinien tak planować. Paweł zostanie zwolniony na ślub, ale nikt więcej - tłumaczył Maciej Skorża. Zaś Paweł Brożek z rozbrajającą szczerością przyznał, że jedynym meczem, który skłoniłby go do przełożenia ślubu, są Derby Krakowa...

Rozczarowanie

Wiele osób podejrzewało, że Paweł wybrał taki termin ślubu, by móc spokojnie przygotować się do Mundialu. Tymczasem... Leo Beenhakker nie powołał snajpera Wisły nawet do szerokiej kadry na Euro. - Do końca liczyłem, że dostanę powołanie - mówi otwarcie Paweł 17 kwietnia 2008 roku. - Jest mi przykro... Choć świat mi się na głowę nie zawalił. To nie jest życiowy dramat. Widocznie to, że zdobyłem najwięcej goli w lidze ze wszystkich napastników, nie przekonało trenera.

Na osłodę została napastnikowi piękna żona oraz niezliczone nagrody, w tym - oprócz "Złotych Butów" - tytuł Najlepszego Piłkarza Sezonu w niezliczonych ankietach w różnych serwisach, również w naszym.

Powtórka z rozrywki
Mistrzowska feta 2009
Mistrzowska feta 2009

Kolejny - 2008/2009 - mistrzowski sezon Wisły Paweł znów rozpoczął w wyśmienitym stylu - od dwóch bramek w dwumeczu z Beitarem Jerozolima (30 lipca i 6 sierpnia 2008) w ramach eliminacji Ligi Mistrzów oraz zwycięskiego gola w meczu 1. kolejki ekstraklasy z Polonią Bytom (9 sierpnia). Sezon, ze względu na puchary, zapowiadał się na dużo bardziej wymagający niż poprzedni, gdy Wisła miała "na głowie" tylko krajowe rozgrywki.

- Wszyscy pracujemy na Pawła Brożka. Taki mamy system i styl, by on miał sytuacje i je wykończył. - wyjaśniał Marcin Baszczyński w programie Canal+ pytany, czy nie sądzi, że znów Paweł Brożek zapewnił Wiśle komplet punktów. - Teraz spotkania ligowe są przeplatane z pucharowymi, jest trudniej. Indywidualności mają zapewnić nam trzy punkty. Obyśmy jednak jak najdłużej grali w pucharach.

Tak czy siak Paweł drugi sezon z rzędu imponował formą, mimo że przybyło mu obowiązków, pojawiły się problemy zdrowotne a ... Marek Zieńczuk, który wspierał go formą i podaniami w poprzednim roku, był tylko cieniem samego siebie. Na koniec roku 2008 Brożek wybrany został "Ligowcem Roku" w prestiżowym plebiscycie organizowanym przez "Piłkę Nożną".

W sezonie 2007/2008 Paweł rywalizował głównie z zawodnikami Wisły w pościgu za koroną króla strzelców, w sezonie 2008/2009 miał wielu groźnych rywali z innych drużyn, które przed sezonem znacząco się wzmocniły. Snajper Wisły podołał wyzwaniu.

Wiosną wydawało się, że marzenia Pawła o kolejnej koronie pogrzebie ciężka kontuzja, której doznał w meczu z GKS-em Bełchatów 14 marca 2009 roku. Moment kontuzji oglądany w telewizji mroził krew w żyłach, wszystko wskazywało na to, że Paweł nie zagra do końca sezonu, może nawet roku. Sam zawodnik przygotowywany był do operacji, ale ... zrezygnował z niej, decydując się na leczenie metodą rehabilitacji. Wbrew prognozom i zdrowemu rozsądkowi - wrócił na boisko już po miesiącu, 19 kwietnia w wyjazdowym meczu z Arką, a pięć dni później, w spotkaniu z Górnikiem Zabrze zdobył dwa gole!

>>> Kontuzja Pawła Brożka (video)

19 bramek w lidze wystarczyło Pawłowi do zdobycia korony "króla strzelców" za sezon 2008/2009, choć tym razem zaszczytami musiał podzielić się ze snajperem warszawskiej Legii, Takesure Chinyamą.

Katastrofa
Piotr i Paweł Brożkowie z koszulkami Trabzonsporu
Piotr i Paweł Brożkowie z koszulkami Trabzonsporu

W lipcu 2009 roku przedstawiciel angielskiego Fulham zaproponował Brożkowi transfer, na który nie zgodziły się władze Wisły Kraków przed eliminacjami Ligi Mistrzów. Ofertę z rosyjskiego Kazania odrzucił sam zawodnik. Brożek i ewentualnie inni wiślacy mieli wypromować się w pucharach, by z korzyścią dla klubu i dla nich odejść zimą. Wówczas nastąpiła katastrofa. Wisła okazała się słabsza w dwumeczu (15 i 22 lipca 2009) z mistrzem Estonii, Levadią Tallinn i w kompromitującym stylu odpadła z europejskich pucharów, remisując 1:1 u siebie i przegrywając 0:1 na wyjeździe. Porażka z Estończykami pozostawiła ślady w psychice zawodnika, który nie ukrywał, że nie może spać po nocach, bo wciąż ma przed oczami ten koszmar. 4 sierpnia w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" Brożek wyznał: - Levadii taki dwumecz jak z Wisłą zdarzył się raz na ileś tam lat. Powiedzieliśmy sobie w szatni, że nie będziemy do tego wracać, ale ja przez cały czas o tym myślę. I to będzie jeszcze bardzo długo bolało. Będą nam to wypominać przez kilka lat. A my nie graliśmy wielkiej piłki, lecz i tak byliśmy zespołem lepszym. Mam nadzieję, że czas zaleczy rany.

Brożek - ratownik?

Pożegnanie z pucharami oznaczało konieczność zrewidowania klubowego budżetu. Z wypowiedzi przedstawicieli klubu wynikało, że powstała dziura budżetowa szacowana na około 2-3 milionów euro, którą załatać można sprzedając najbardziej wartościowych piłkarzy. Pierwszy na liście znalazł się Paweł Brożek, obserwowany przez Fulham czy AS Monaco. - Sprzedajecie mnie co pół roku, więc spokojnie do tego podchodzę. Może dojdzie teraz do transferu, może nie. To nie zależy ode mnie. Na razie nie ma konkretnych ofert. Dlatego w ostatnich tygodniach koncentrowałem się na przygotowaniach do sezonu - powiedział Paweł "Gazecie Krakowskiej" 4 sierpnia 2009 roku. Kilka dni później ukazała się informacja, że Brożek i Sobolewski postanowili nie dać się sprzedać, by po estońskiej kompromitacji nie zostawiać w potrzebie klubu.

Pożegnanie
Pożegnanie
17 stycznia 2011 - pożegnanie
17 stycznia 2011 - pożegnanie
17 stycznia 2011 - pożegnanie

]]
17 stycznia 2011 - pożegnanie]]

17 stycznia 2011 - pożegnanie

]]
17 stycznia 2011 - pożegnanie]]

29 maja 2012, dzień Fety 2011, podziękowanie dla byłych zawodników, którzy mieli swój udział w mistrzostwie
29 maja 2012, dzień Fety 2011, podziękowanie dla byłych zawodników, którzy mieli swój udział w mistrzostwie
 


Serial pt. "Sprzedawanie Pawła Brożka" zakończył się zimą, po rundzie jesiennej sezonu 2010/2011. Pod koniec grudnia 2010 roku pojawiły się w mediach informacje o zainteresowaniu Pawłem i jego bratem Piotrem ze strony tureckiego Trabzonsporu, dokąd wcześniej wytransferowano Arkadiusza Głowackiego czy Mirosława Szymkowiaka. 30 grudnia pogłoska znalazła oficjalne potwierdzenie w wypowiedzi prezesa Trabzonu, Sadri Senera.

4 stycznia 2011 roku Piotr i Paweł Brożkowie, za zgodą klubu z Reymonta, udali się do Turcji, dołączyli do nowych kolegów przebywających na zgrupowaniu w Belek. W ciągu dnia przechodzili badania medyczne. Do Turcji polecieli w towarzystwie menedżera Bartłomieja Bolka. Ze Stambułu udali się do Antalyi, gdzie oczekiwali ich dziennikarze i przedstawiciele klubu. W późnych godzinach wieczornych zakwaterowali się w Gloria Serenity Hotel oraz spotkali z prezesem Trabzonsporu, Sadri Senerem. Wieczorem fotografowali się już z koszulkami w barwach nowego klubu. Braci wybrali numery, z którymi będą występować na koszulkach. Piotr zdecydował się na 14, Paweł na numer 32.

5 stycznia 2011 roku oficjalna strona Wisły potwierdziła transfer bliźniaków do tureckiego klubu. 17 stycznia 2011 roku na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Klub oficjalnie pożegnał obu braci, którzy zgodnie przyznali, że mają w planach powrót do Wisły.

Źródło: wislakrakow.com
Autor: dorotja

Gwiazdy Białej Gwiazdy #43: Rekordzista, snajper, Legenda - Paweł Brożek

29-05-2018

Snajper wyborowy, który na długie lata pozostanie drugim najskuteczniejszym napastnikiem Wisły w historii. Lis pola karnego, zdobywający niewiele ładnych, lecz dużo arcyważnych bramek. Wiślak z krwi i kości, który zaczął reprezentować barwy Białej Gwiazdy jeszcze w XX wieku, by ostatnio pożegnać się z kibicami w sposób, jakiego nie powstydziliby się hollywoodzcy scenarzyści! Przed Wami Paweł Brożek - Legenda Wisły Kraków!

Paweł Brożek urodził się 21 kwietnia 1983 roku w Kielcach, pięć minut po bracie bliźniaku, Piotrze. Niemal identyczni bracia przygodę z piłką zaczęli dzięki… księdzu Andrzejowi Zapale. Służący do mszy jako ministranci Brożkowie trafili do nowo założonej parafialnej drużyny Polonia Białogon, reprezentujących jedną z kieleckich dzielnic. I choć poza boiskiem bliźniaków nie szło odróżnić, wystarczyło dać im piłkę - Piotr kopał bowiem głównie lewą nogą, a Paweł prawą. Skupianie się na piłce niezbyt podobało się tacie rodzeństwa, lecz pasja wzięła górą, a talent bliźniaków stał się widoczny w rozgrywkach trampkarskich i juniorskich, kiedy to zdarzało się, że w duecie potrafili zdobyć do 70 goli na sezon!

Bracia zawsze razem

Do dziś w Koronie Kielce muszą pluć sobie w brodę, że nie zwrócili uwagi na talenty czystej wody. Sytuację tę skrzętnie wykorzystali… zabrzanie, do których raptem na moment trafili Paweł i Piotr. Szybko jednak wszystkich przechytrzyła Wisła, która za sprawą Adama Nawałki pozyskała tych dwóch 15-latków. Jak wspomina Andrzej Iwan, gdyby nie obecny selekcjoner reprezentacji Polski, bliźniaków nie udałoby się utemperować - obaj ścigali się choćby w liczbie strzelonych goli i irytowali po braku wzajemnych podań. Szybko jednak bliźniacy zostali skutecznie wkomponowani w juniorski zespół, który już w 2000 roku sięgnął po mistrzostwo Polski w swej kategorii wiekowej. Oczywiście - po bramce Pawła, który dobił strzał Piotra!

Zanim jednak młodzi Wiślacy mogli wznieść w górę puchar za juniorski prymat w kraju, 16-letni Paweł Brożek zdołał zadebiutować w pierwszej drużynie! 2 września 1999 roku „Brozio” zaczął w wyjściowym składzie starcie z Ruchem Radzionków w Pucharze Ligi. Młodszy z bliźniaków zagrał 45 minut i został zmieniony przez… dziewięć dni starszego Karola Wójcika, który wpisał się na listę strzelców i do dziś jest najmłodszym strzelcem bramki dla Białej Gwiazdy. Niespełniony - jak się okazało - talent zdobył gola mając 16 lat i 142 dni. A gdyby to „Pawka” wtedy pokonał, wynik ten byłby jeszcze bardziej wyśrubowany. W rozgrywkach, które służyły głównie ograniu młodych i perspektywicznych zawodników Brożek wystąpił jeszcze dwa razy w 1999 roku. Na ligowe minuty snajper musiał trochę poczekać. Było warto - już w trzecim występie na boiskach I ligi, dokładnie w swoje 18 urodziny Paweł Brożek dał Wiśle zwycięstwo 2:1 bramką w 85. minucie. Łącznie w sezonie 2000/2001 nastoletni „Brozio” osiem razy zagrał dla pierwszej drużyny i przyczynił się do zdobycia mistrzostwa Polski. W kolejnych rozgrywkach młody napastnik tylko jesienią reprezentował barwy Wisełki, a celem ogrania się z seniorami został wypożyczony do drugoligowego wówczas ŁKS-u Łódź.

Po powrocie z Łodzi, Brożek zameldował się w drużynie Henryka Kasperczaka, lecz po dołączeniu Marcina Kuźby nie było mu łatwo przebić się do pierwszego składu. Mimo to „Brozio” został w Wiśle i pomagał jej w trudnych momentach, strzelając bramki w Pucharze Polski z… ŁKS-em, Szczakowianką i Groclinem. Krakowianie po pokonaniu w finale Wisły Płock wznieśli trofeum do góry, a dwa tygodnie później dołożyli drugie - zapewniwszy sobie drugie w karierze Pawła Brożka mistrzostwo Polski.

Mistrzostwa i mundial!

Po raz drugi „Pawka” wypożyczony został w przerwie zimowej sezonu 2003/2004 - wcześniej jednak zdołał w końcu poprawić dorobek strzelecki na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, pokonując golkiperów Groclinu, Górnika Łęczna oraz Polonii Warszawa. Cały rok 2004 Brożek spędził na wypożyczeniu w Katowicach, gdzie ograł się na tyle, by w końcu przebić się na dobre do pierwszej jedenastki. W międzyczasie Biała Gwiazda wywalczyła kolejne mistrzostwo, a „Pawka” został zaproszony na fetę, by odebrać trzeci złoty medal. Już po powrocie na rundę wiosenną sezonu 2004/2005 Wiślak wywalczył kolejny tytuł, pojawiając się na murawie w dziewięciu grach ligowych, w których gola nie strzelił, lecz kilka razy zaliczył kluczowe podanie. Wobec tak silnej konkurencji w ataku Brożkowi zdarzało się występować nawet na… skrzydle, lecz taki stan rzeczy zmienił się po odejściu Macieja Żurawskiego do Celticu Glasgow.

Przygotowywany na następcę „Żurawia” napastnik z miejsca stał się podstawowym snajperem Białej Gwiazdy, co udowodnił tuż po tym, jak wskoczył w jego buty. Na pierwszy hat-trick przyszło czekać do 24 września 2005 roku - lecz było warto. „Pawka” w pięknym stylu pokonywał Krzysztofa Kotorowskiego, a Biała Gwiazda wygrała z Lechem 5:1. Zwłaszcza druga bramka „Brozia” pamiętana jest przy R22 do dziś - napastnik minął golkipera Kolejorza i strzałem z niemal zerowego kąta wbił piłkę do opuszczonej już bramki. Łącznie sezon 2005/2006 Wiślak zakończył z 13 ligowymi trafieniami w 30 grach i… powołaniem do reprezentacji na Mistrzostwa Świata w Niemczech! „Pawka” zastąpił pominiętego Tomasza Frankowskiego i był bardzo bliski zdobycia kontaktowej bramki z Ekwadorem - jego strzał zatrzymał się jednak tylko na słupku.

Król strzelców x2

Polska odpadła po trzech meczach fazy grupowej - i we wszystkich z nich Wiślak pojawiał się na murawie z ławki rezerwowych. Spośród piłkarzy Białej Gwiazdy, którzy występowali na mundialu, to właśnie Brożek przyciągnął największą uwagę innych klubów. O zawodnika Wisły pytali szefowie Panathinaikosu oraz Osasuny Pampeluna - klub jednak zdecydował się pozostawić „Pawkę” w swych szeregach. Sezon 2006/2007 w lidze był dla Pawła Brożka przeciętny - dość powiedzieć, że w 23 meczach zdobył od 7 goli. Dużo lepiej było w Pucharze UEFA - tam w fazie grupowej Brożek pokonywał golkiperów Nancy, FC Basel (dwukrotnie) oraz Feyenoordu. Zwłaszcza ostatnia bramka pokazywała pełnię kunsztu „Brozia” - sprytna podcinka nad wybiegającym z bramki Henkiem Timmerem zrobiła duże wrażenie na fanach. Wiśle jednak zabrakło dwóch punktów i choć później UEFA wykluczyła z rozgrywek holenderski zespół, nie zdecydowała się dokooptować krakowian do kolejnej rundy. Rozgrywki ligowe Biała Gwiazda zakończyła na ósmej pozycji, a jej piłkarze zapowiadali szybką poprawę. Tak też się stało - sezon 2007/2008 ponownie należał do Wiślaków dowodzonych przez Macieja Skorżę, a do triumfu krakowian poprowadził właśnie Paweł Brożek, który po raz pierwszy został Królem Strzelców Ekstraklasy z 23 bramkami na koncie! 6 dubletów i 11 pojedynczych trafień złożyło się na prestiżowe trofeum, które Brożek obronił również w kolejnym sezonie!

A gdy „Brozio” był w gazie, w gazie była także Biała Gwiazda, która udowodniła prymat w kraju. Dla Pawła było to już szóste, lecz jeszcze nie ostatnie mistrzostwo Polski! Dodatkowo w sezonie 2008/2009 „Pawka” został wybrany Ligowcem Roku, a po snajpera zgłosiło się Fulham. Paweł Brożek postanowił jednak pozostać wierny Białej Gwieździe i po jej porażce z Levadią Tallinn pomagał odbudować jej wizerunek. Ten został odbudowany w najlepszy sposób w sezonie 2010/2011 - za kadencji Roberta Maaskanta krakowianie wywalczyli kolejne mistrzostwo Polski. Cegiełkę do triumfu dołożył supersnajper Wisły, który jesienią w 13 meczach zdobył 6 goli. Licznik nie powiększył się, gdyż „Brozio” wraz z bratem został sprzedany do Trabzonsporu. Tam Brożek zasmakował gry w Lidze Mistrzów, ale głównie pozostawał zmiennikiem niesamowitego wówczas Buraka Yilmaza. Po półtora sezonu przyszedł więc czas na nowe wyzwania - Brożek został wypożyczony do Celticu Glasgow, w którym spędził pół roku. Następnie nastała pora na sezon w Recreativo Huelva. Na zapleczu La Liga „Brozio” zagrał 18-krotnie i zdobył 2 gole - w tym jednego w starciu z zapleczem Realu Madryt. Gdy zastanawiano się, do jakiej ligi trafi Brożek, ten zdecydował się na powrót do ukochanego Krakowa. Posunięcie to okazało się strzałem w dziesiątkę - „Pawka” przypomniał sobie najlepsze czasy i 17 razy wpisał się na listę strzelców. Już w pierwszym sezonie po powrocie napastnik wdarł się do „Klubu 100”, zrzeszającego najskuteczniejszych napastników w lidze. Wydaje się, że zrobił to w sposób najbardziej imponujący - lobem z niemal połowy boiska pokonując Radosława Janukiewicza i zdobywając w ten sposób hat-tricka. Jak wspominał ostatnio „Brozio”, była to jego najbardziej spektakularna bramka w karierze!

Pożegnanie godne Legend!

Licznik zdecydowanie nie zatrzymał się tylko na setce - w kolejnych latach Wiślak dokładał 15, 14 i 6 goli, popisując się kilkoma dubletami oraz hat-trickiem w wygranym 5:0 starciem z Górnikiem Zabrze. I gdy wydawało się, że legenda Białej Gwiazdy zakończy karierę w Wiśle ze 139 golami na koncie, nadeszła 99. minuta meczu z Lechem Poznań. W pożegnalnym występie przy R22, „Pawka” pojawił się na murawie w 71. minucie i zdobył pierwszego gola w sezonie 2017/2018 - sezonie, w którym przez urazy nie mógł pojawiać się zbyt często. Ostatnia akcja meczu, ostanie dotknięcie piłki przez „Brozia” przy R22 i gol z cyklu stadiony świata - tak żegnają się tylko prawdziwi bohaterowie! Paweł Brożek urwał się obrońcom, przyspieszył tak, że nie doścignęli go o dekadę młodsi defensorzy i huknął z lewej nogi, doprowadzając do euforii wszystkich 20 000 kibiców na stadionie! Wielkie pożegnanie Legend - Arkadiusza Głowackiego i Pawła Brożka zakończyło się w najlepszy możliwy sposób - takiego scenariusza nie powstydziliby się nawet hollywoodzcy scenarzyści!

Łącznie Wiślak wystąpił w 398 meczach w koszulce z białą gwiazdą na piersi. Na koncie „Brozio” ma 140 goli i niezliczone momenty doprowadzenia fanów Wisły do euforii. Najbardziej utytułowany Wiślak w historii może poszczycić się siedmioma tytułami mistrzowskimi, dwoma tytułami Króla Strzelców, dwoma Pucharami Polski, Pucharem Ligi i Superpucharem. Trudno będzie dorównać wiślackiej „23”!

Paweł - po prostu dziękujemy!

Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Źródło: wisla.krakow.pl

Statystyki

Klub Sezon Liga Liga Puchary krajowe Puchary europejskie Suma
Mecze Bramki Mecze Bramki Mecze Bramki Mecze Bramki
Wisła Kraków 1999/2000 (j) Ekstraklasa 003030
2000/2001 Ekstraklasa 81100091
2001/2002 (j) Ekstraklasa 30310061
ŁKS Łódź (wyp.) 2001/2002 (w) II Liga 8080
Wisła Kraków 2002/2003 Ekstraklasa 50321193
2003/2004 (j) Ekstraklasa 820020102
GKS Katowice (wyp.) 2003/2004 (w) Ekstraklasa 8320103
2004/2005 (j) Ekstraklasa 12241163
Wisła Kraków 2004/2005 (w) Ekstraklasa 9052142
2005/2006 Ekstraklasa 301342413816
2006/2007 Ekstraklasa 23784643715
2007/2008 Ekstraklasa 2723833526
2008/2009 Ekstraklasa 271932633624
2009/2010 Ekstraklasa 251040203110
2010/2011 (j) Ekstraklasa 13611431810
Trabzonspor 2010/2011 Süper Lig 12210132
2011/2012 Süper Lig 710040111
Celtic (wyp.) 2011/2012 (w) SPL 300030
Recreativo Huelva 2012/2013 Segunda División 18210192
Wisła Kraków 2013/2014 Ekstraklasa 3317213518
2014/2015 Ekstraklasa 3515003515
2015/2016 Ekstraklasa 2914103014
2016/2017 Ekstraklasa 31621337
2017/2018 Ekstraklasa 17120191
2018/2019 Ekstraklasa 14210152
2019/2020 Ekstraklasa 19800198
Suma GKS Katowice 20 5 6 1 26 6
Suma Trabzonspor 19 3 1 0 4 0 24 3
Suma Wisła Kraków 356 144 51 19 25 12 432 175

Historia występów w barwach Wisły Kraków

Podział na sezony:

Sezon Rozgrywki M 0-90 grafika:Zk.jpg grafika:Cz.jpg
1999/2000 Puchar Ligi 3   2 1      
2000/2001 Ekstraklasa 8     8 1    
2000/2001 Puchar Ligi 1     1      
2001/2002 Ekstraklasa 3 1   2      
2001/2002 Puchar Polski 3     3 1    
2002/2003 Ekstraklasa 5     5      
2002/2003 Puchar Polski 3     3 2    
2002/2003 Puchar UEFA 1     1 1    
2003/2004 Ekstraklasa 8   1 7 2    
2003/2004 Puchar UEFA 2     2   1  
2004/2005 Ekstraklasa 9 1 1 7   1  
2004/2005 Puchar Polski 5 3 1 1 2    
2005/2006 Ekstraklasa 30 10 17 3 13 3  
2005/2006 Puchar Polski 4   1 3 2    
2005/2006 Liga Mistrzów 2   2   1    
2005/2006 Puchar UEFA 2 1 1        
2006/2007 Ekstraklasa 23 10 10 3 7 1  
2006/2007 Puchar UEFA 6 1 4 1 4 2  
2006/2007 Puchar Ligi 6 2 3 1 3    
2006/2007 Puchar Polski 2   1 1 1    
2007/2008 Ekstraklasa 27 15 9 3 23 2  
2007/2008 Puchar Polski 6 3 2 1 3    
2007/2008 Puchar Ligi 2 1   1   1  
2008/2009 Ekstraklasa 27 24 2 1 19 1  
2008/2009 Liga Mistrzów 4 3 1   2 1  
2008/2009 Puchar Polski 3 1   2 2    
2008/2009 Puchar UEFA 2 1 1   1    
2009/2010 Ekstraklasa 25 17 8   10    
2009/2010 Puchar Polski 3 1   2      
2009/2010 Liga Mistrzów 2 2          
2009/2010 Superpuchar Polski 1 1       1  
2010/2011 Ekstraklasa 13 7 5 1 6    
2010/2011 Liga Europy 4 1 2 1 3    
2010/2011 Puchar Polski 1   1   1    
2013/2014 Ekstraklasa 33 28 5   17    
2013/2014 Puchar Polski 2 1 1   1    
2014/2015 Ekstraklasa 35 27 5 3 15 1  
2015/2016 Ekstraklasa 29 12 13 4 14    
2015/2016 Puchar Polski 1 1    
2016/2017 Ekstraklasa 31 9 16 6 6 1  
2016/2017 Puchar Polski 2 2 1  
2017/2018 Ekstraklasa 17 1 5 11 1 2
2017/2018 Puchar Polski 2 1 1 1
2018/2019 Ekstraklasa 14 1 4 9 2 1
2018/2019 Puchar Polski 1 1
2019/2020 Ekstraklasa 19 9 8 2 8
Razem Ekstraklasa (I) 356 172 108 75 144 13
Puchar Polski (PP) 38 10 9 19 16 1
Puchar UEFA (PU) 13 3 6 4 6 3  
Puchar Ligi (PL) 12 3 5 4 3 1  
Liga Mistrzów (LM) 8 5 3   3 1  
Liga Europy (LE) 4 1 2 1 3    
Superpuchar Polski (SP) 1 1       1  
RAZEM 432 195 1134 103 175 20

Lista wszystkich spotkań:

Ilość Roz. Data Miejsce Przeciwnik Wyn. Zm. B K
1. (1)PL1999.09.02DomRuch Radzionków2-0  
2. (2)PL1999.10.05WyjazdPolonia Warszawa0-3  
3. (3)PL1999.10.10DomPolonia Warszawa2-2  
4. (1)I2001.04.08DomGórnik Zabrze3-0  
5. (2)I2001.04.14WyjazdPogoń Szczecin0-0  
6. (3)I2001.04.21DomOdra Wodzisław Śląski2-1 
7. (4)I2001.05.02DomStomil Olsztyn2-0  
8. (5)I2001.05.09DomŚląsk Wrocław2-2  
9. (6)I2001.05.12WyjazdRuch Chorzów1-2  
10. (7)I2001.05.19DomWisła Płock1-2  
11. (4)PL2001.06.03DomZagłębie Lubin1-2  
12. (8)I2001.06.13DomZagłębie Lubin3-0  
13. (9)I2001.09.16DomKSZO Ostrowiec Świętokrzyski0-1  
14. (10)I2001.09.23WyjazdPolonia Warszawa0-2  
15. (11)I2001.09.30DomWidzew Łódź2-0   
16. (1)PP2001.11.10DomStomil Olsztyn6-1  
17. (2)PP2001.11.21WyjazdŁKS Łódź2-2  
18. (3)PP2001.11.28DomŁKS Łódź4-1 
19. (4)PP2002.09.11WyjazdSzczakowianka Jaworzno3-1 
20. (12)I2002.09.14DomPogoń Szczecin3-0  
21. (13)I2002.09.27WyjazdAmica Wronki1-1  
22. (1)PU2002.10.03DomNK Primorje6-1 
23. (14)I2002.10.06DomKSZO Ostrowiec Świętokrzyski4-1  
24. (5)PP2002.10.23DomDyskobolia Grodzisk Wlkp5-0 
25. (15)I2002.11.03WyjazdPolonia Warszawa4-0  
26. (6)PP2002.11.06WyjazdCeramika Opoczno2-2  
27. (16)I2003.04.05WyjazdDyskobolia Grodzisk Wlkp0-2  
28. (17)I2003.08.09WyjazdGórnik Polkowice2-0  
29. (18)I2003.09.19WyjazdLegia Warszawa1-4  
30. (2)PU2003.09.25DomNEC Nijmegen2-1 grafika:Zk.jpg
31. (19)I2003.09.28DomDyskobolia Grodzisk Wlkp3-2 
32. (20)I2003.10.04WyjazdWidzew Łódź3-1  
33. (21)I2003.10.19DomGKS Katowice5-0  
34. (22)I2003.10.24WyjazdOdra Wodzisław Śląski2-3  
35. (23)I2003.10.30DomGórnik Łęczna4-0  
36. (3)PU2003.11.06WyjazdValerengens Valerengens0-0  
37. (24)I2003.11.09WyjazdPolonia Warszawa5-2 
38. (25)I2005.03.12DomGKS Katowice1-0  
39. (7)PP2005.03.16DomPolonia Warszawa5-0  
40. (26)I2005.04.09WyjazdWisła Płock1-1  
41. (8)PP2005.04.12WyjazdPolonia Warszawa2-2  
42. (27)I2005.04.17DomPogoń Szczecin1-1  
43. (28)I2005.04.24WyjazdAmica Wronki1-0  
44. (29)I2005.05.02DomZagłębie Lubin6-0  
45. (9)PP2005.05.11WyjazdPogoń Szczecin0-0   
46. (30)I2005.05.14DomOdra Wodzisław Śląski3-1  
47. (10)PP2005.05.17DomPogoń Szczecin1-0  
48. (31)I2005.05.22WyjazdLegia Warszawa1-5 grafika:Zk.jpg
49. (32)I2005.05.25DomGórnik Zabrze2-1  
50. (11)PP2005.06.06DomZagłębie Lubin1-0  
51. (33)I2005.06.09WyjazdLech Poznań1-3   
52. (34)I2005.07.26WyjazdGórnik Łęczna1-1  
53. (35)I2005.07.30DomGKS Bełchatów3-0  
54. (36)I2005.08.05WyjazdDyskobolia Grodzisk Wlkp4-2 
55. (1)LM2005.08.09DomPanathinaikós Ateny3-1 
56. (2)LM2005.08.23WyjazdPanathinaikós Ateny1-4  
57. (37)I2005.08.27WyjazdOdra Wodzisław Śląski1-1  
58. (38)I2005.09.10DomPogoń Szczecin2-1  
59. (4)PU2005.09.15WyjazdVitoria Guimaraes0-3  
60. (39)I2005.09.18WyjazdPolonia Warszawa1-0 grafika:Zk.jpg
61. (12)PP2005.09.21WyjazdStal Tłoki Gorzyce3-0 
62. (40)I2005.09.24DomLech Poznań5-1 
63. (5)PU2005.09.29DomVitoria Guimaraes0-1   
64. (41)I2005.10.02WyjazdWisła Płock2-1  
65. (42)I2005.10.16WyjazdZagłębie Lubin1-2   
66. (43)I2005.10.23DomKorona Kielce2-2 
67. (13)PP2005.10.26DomStal Tłoki Gorzyce3-0 
68. (44)I2005.10.30DomAmica Wronki0-0   
69. (45)I2005.11.05WyjazdGórnik Zabrze1-0  
70. (14)PP2005.11.08WyjazdZagłębie Lubin1-1  
71. (46)I2005.11.19WyjazdArka Gdynia0-1   
72. (47)I2005.11.22DomCracovia Kraków3-0  
73. (48)I2005.11.27DomLegia Warszawa0-0  
74. (15)PP2005.11.30DomZagłębie Lubin0-1  
75. (49)I2005.12.03DomGórnik Łęczna1-0  
76. (50)I2005.12.11WyjazdGKS Bełchatów0-0  
77. (51)I2006.03.04DomDyskobolia Grodzisk Wlkp2-1 grafika:Zk.jpg
78. (52)I2006.03.12WyjazdCracovia Kraków1-1  
79. (53)I2006.03.19DomOdra Wodzisław Śląski1-0 
80. (54)I2006.03.24WyjazdPogoń Szczecin2-1   
81. (55)I2006.04.01DomPolonia Warszawa2-0 
82. (56)I2006.04.08WyjazdLech Poznań1-2  
83. (57)I2006.04.11DomWisła Płock4-0 
84. (58)I2006.04.15DomZagłębie Lubin2-0  
85. (59)I2006.04.21WyjazdKorona Kielce0-1  grafika:Zk.jpg
86. (60)I2006.04.28WyjazdAmica Wronki1-0 
87. (61)I2006.05.06DomGórnik Zabrze2-0   
88. (62)I2006.05.10DomArka Gdynia3-1   
89. (63)I2006.05.13WyjazdLegia Warszawa2-1 
90. (6)PU2006.08.24DomSV Mattersburg1-0 grafika:Zk.jpg
91. (64)I2006.08.27WyjazdLech Poznań3-3  
92. (65)I2006.09.10DomPogoń Szczecin0-0   
93. (7)PU2006.09.14DomIraklis Saloniki0-1  
94. (66)I2006.09.17WyjazdGórnik Łęczna1-1  
95. (67)I2006.09.22DomWidzew Łódź2-0  
96. (8)PU2006.09.28WyjazdIraklis Saloniki2-0  
97. (68)I2006.10.01WyjazdLegia Warszawa1-1 
98. (16)PP2006.10.04WyjazdŚwit Nowy Dwór Mazowiecki5-1  
99. (69)I2006.10.28DomCracovia Kraków3-0 
100. (9)PU2006.11.02WyjazdAS Nancy1-2 grafika:Zk.jpg
101. (70)I2006.11.05WyjazdDyskobolia Grodzisk Wlkp2-2  
102. (17)PP2006.11.08DomRuch Chorzów1-2 
103. (71)I2006.11.11DomGKS Bełchatów2-4  
104. (72)I2006.11.19WyjazdŁKS Łódź1-2   
105. (10)PU2006.11.30DomFC Basel3-1 
106. (5)PL2006.12.07DomGórnik Zabrze2-1 
107. (11)PU2006.12.13WyjazdFeyenoord Rotterdam1-3 
108. (6)PL2007.02.25DomZagłębie Lubin1-0  
109. (73)I2007.03.04WyjazdGórnik Zabrze4-0 
110. (74)I2007.03.10DomArka Gdynia2-2  
111. (75)I2007.03.17WyjazdWisła Płock0-0   
112. (7)PL2007.03.23WyjazdOdra Wodzisław Śląski0-2  
113. (76)I2007.03.31WyjazdKorona Kielce0-0  
114. (77)I2007.04.07DomLech Poznań0-0  
115. (78)I2007.04.14WyjazdPogoń Szczecin1-1   
116. (79)I2007.04.18DomGórnik Łęczna2-1  
117. (80)I2007.04.22WyjazdWidzew Łódź0-0  
118. (81)I2007.04.27DomLegia Warszawa3-1  
119. (82)I2007.05.09DomZagłębie Lubin0-0  grafika:Zk.jpg
120. (83)I2007.05.13WyjazdCracovia Kraków0-0   
121. (84)I2007.05.19DomDyskobolia Grodzisk Wlkp0-4   
122. (85)I2007.05.22WyjazdGKS Bełchatów2-1  
123. (86)I2007.05.26DomŁKS Łódź0-0  
124. (8)PL2007.05.29DomLech Poznań3-2 
125. (9)PL2007.06.03DomGKS Bełchatów0-1   
126. (10)PL2007.06.07WyjazdGKS Bełchatów0-2   
127. (87)I2007.08.04WyjazdZagłębie Lubin1-0 
128. (88)I2007.08.10DomKorona Kielce4-0  
129. (89)I2007.08.14DomGórnik Zabrze2-0 
130. (90)I2007.08.18WyjazdWidzew Łódź3-1  
131. (91)I2007.08.25WyjazdGKS Bełchatów0-0  
132. (92)I2007.09.01DomLech Poznań4-2 
133. (93)I2007.09.15WyjazdOdra Wodzisław Śląski2-2   
134. (94)I2007.09.23DomPolonia Bytom5-0   
135. (18)PP2007.09.26WyjazdŚląsk Wrocław2-2 
136. (95)I2007.09.30WyjazdRuch Chorzów3-0   
137. (96)I2007.10.06DomJagiellonia Białystok5-0  
138. (97)I2007.10.20WyjazdCracovia Kraków2-1  
139. (98)I2007.10.28DomLegia Warszawa1-0   
140. (19)PP2007.10.31WyjazdGKS Tychy3-1 
141. (99)I2007.11.10DomDyskobolia Grodzisk Wlkp3-0 
142. (100)I2007.11.25WyjazdZagłębie Sosnowiec3-1  
143. (101)I2007.12.02WyjazdGórnik Zabrze3-1   
144. (102)I2007.12.09DomZagłębie Lubin2-1  
145. (103)I2008.03.01DomWidzew Łódź1-0 
146. (11)PL2008.03.04DomJagiellonia Białystok5-0  
147. (104)I2008.03.09DomGKS Bełchatów2-0  
148. (105)I2008.03.15WyjazdLech Poznań2-1  
149. (106)I2008.03.22DomOdra Wodzisław Śląski0-0  grafika:Zk.jpg
150. (107)I2008.03.28WyjazdPolonia Bytom2-1  
151. (20)PP2008.04.01WyjazdArka Gdynia0-0  
152. (108)I2008.04.05DomRuch Chorzów2-0  
153. (21)PP2008.04.09DomArka Gdynia2-1   
154. (12)PL2008.04.15DomLegia Warszawa0-1  grafika:Zk.jpg
155. (109)I2008.04.20DomCracovia Kraków2-1 
156. (22)PP2008.04.23DomDyskobolia Grodzisk Wlkp0-0   
157. (110)I2008.04.27WyjazdLegia Warszawa1-2 
158. (23)PP2008.04.30WyjazdDyskobolia Grodzisk Wlkp1-0  
159. (111)I2008.05.04DomŁKS Łódź5-2  
160. (112)I2008.05.07WyjazdDyskobolia Grodzisk Wlkp0-0 grafika:Zk.jpg
161. (113)I2008.05.10DomZagłębie Sosnowiec4-0 
162. (3)LM2008.07.30WyjazdBeitar Jerozolima1-2 
163. (4)LM2008.08.06DomBeitar Jerozolima5-0 grafika:Zk.jpg
164. (114)I2008.08.09DomPolonia Bytom1-0 grafika:Zk.jpg
165. (5)LM2008.08.13WyjazdFC Barcelona0-4   
166. (115)I2008.08.16WyjazdPolonia Warszawa2-0  
167. (116)I2008.08.22DomGKS Bełchatów2-1  
168. (6)LM2008.08.26DomFC Barcelona1-0   
169. (117)I2008.08.31WyjazdCracovia Kraków1-1   
170. (118)I2008.09.14DomLech Poznań1-4   
171. (12)PU2008.09.18WyjazdTottenham Hotspur1-2  
172. (119)I2008.09.21WyjazdJagiellonia Białystok2-0   
173. (24)PP2008.09.24WyjazdLechia II Gdańsk3-0 
174. (120)I2008.09.27DomArka Gdynia4-0  
175. (13)PU2008.10.02DomTottenham Hotspur1-1  
176. (121)I2008.10.05WyjazdGórnik Zabrze1-1   
177. (122)I2008.10.18DomPiast Gliwice2-0  
178. (123)I2008.10.26WyjazdLegia Warszawa1-2  
179. (25)PP2008.10.29DomGórnik Zabrze2-1   
180. (124)I2008.11.02DomRuch Chorzów2-0  
181. (125)I2008.11.08DomŁKS Łódź0-0   
182. (126)I2008.11.12WyjazdOdra Wodzisław Śląski2-0  
183. (127)I2008.11.15DomLechia Gdańsk3-0  
184. (128)I2008.11.23WyjazdŚląsk Wrocław1-2   
185. (129)I2008.11.29WyjazdRuch Chorzów0-1   
186. (130)I2008.12.05DomOdra Wodzisław Śląski3-1   
187. (131)I2009.02.27WyjazdPolonia Bytom1-1   
188. (26)PP2009.03.04DomLech Poznań0-1  
189. (132)I2009.03.07DomPolonia Warszawa2-1  
190. (133)I2009.03.14WyjazdGKS Bełchatów0-0  
191. (134)I2009.04.19WyjazdArka Gdynia1-0  
192. (135)I2009.04.24DomGórnik Zabrze3-1  
193. (136)I2009.05.01WyjazdPiast Gliwice1-1   
194. (137)I2009.05.10DomLegia Warszawa1-0   
195. (138)I2009.05.17WyjazdŁKS Łódź4-0  
196. (139)I2009.05.23WyjazdLechia Gdańsk4-2  
197. (140)I2009.05.30DomŚląsk Wrocław2-0  
198. (7)LM2009.07.15DomLevadia Tallin1-1   
199. (8)LM2009.07.22WyjazdLevadia Tallin0-1   
200. (1)SP2009.07.25WyjazdLech Poznań1-1  grafika:Zk.jpg
201. (141)I2009.08.01DomRuch Chorzów2-0   
202. (142)I2009.08.07WyjazdZagłębie Lubin4-1   
203. (143)I2009.08.15DomGKS Bełchatów3-0  
204. (144)I2009.08.21WyjazdArka Gdynia1-0   
205. (145)I2009.08.29DomJagiellonia Białystok2-1  
206. (146)I2009.09.13WyjazdLechia Gdańsk1-0  
207. (147)I2009.09.20DomPolonia Bytom1-1   
208. (27)PP2009.09.23WyjazdHetman Zamość3-0  
209. (148)I2009.09.26DomPolonia Warszawa2-1 
210. (149)I2009.10.02WyjazdŚląsk Wrocław3-1  
211. (150)I2009.10.18WyjazdLech Poznań0-1   
212. (151)I2009.10.24DomPiast Gliwice2-1 
213. (152)I2009.10.30WyjazdKorona Kielce3-2   
214. (153)I2009.11.06DomLegia Warszawa0-1   
215. (154)I2009.11.22DomCracovia Kraków0-1   
216. (155)I2010.03.05DomArka Gdynia0-1   
217. (156)I2010.03.12WyjazdJagiellonia Białystok0-0   
218. (28)PP2010.03.17WyjazdLechia Gdańsk0-0   
219. (157)I2010.03.20DomLechia Gdańsk3-0   
220. (29)PP2010.03.23DomLechia Gdańsk1-3  
221. (158)I2010.03.27WyjazdPolonia Bytom3-1  
222. (159)I2010.04.03WyjazdPolonia Warszawa1-0  
223. (160)I2010.04.20DomŚląsk Wrocław1-0 
224. (161)I2010.04.24DomLech Poznań0-0  
225. (162)I2010.04.27WyjazdPiast Gliwice4-1  
226. (163)I2010.04.30DomKorona Kielce0-1   
227. (164)I2010.05.08WyjazdLegia Warszawa3-0  
228. (165)I2010.05.11WyjazdCracovia Kraków1-1  
229. (1)LE2010.07.15WyjazdFK Szawle2-0  
230. (2)LE2010.07.22DomFK Szawle5-0 
231. (3)LE2010.07.29DomQarabag Agdam0-1  
232. (4)LE2010.08.05WyjazdQarabag Agdam2-3 
233. (166)I2010.08.08DomArka Gdynia1-0  
234. (167)I2010.08.21WyjazdWidzew Łódź1-0  
235. (168)I2010.09.10WyjazdJagiellonia Białystok1-2  
236. (169)I2010.09.17DomKorona Kielce2-2  
237. (30)PP2010.09.21WyjazdDolcan Ząbki1-0 
238. (170)I2010.09.26WyjazdGKS Bełchatów1-1   
239. (171)I2010.10.01DomŚląsk Wrocław0-0   
240. (172)I2010.10.17WyjazdGórnik Zabrze0-1  
241. (173)I2010.10.23DomLechia Gdańsk5-2 
242. (174)I2010.10.31WyjazdLech Poznań1-4  
243. (175)I2010.11.05WyjazdCracovia Kraków1-0  
244. (176)I2010.11.12DomLegia Warszawa4-0 
245. (177)I2010.11.21DomZagłębie Lubin1-0   
246. (178)I2010.11.28WyjazdPolonia Warszawa1-0   
247. (179)I2013.08.04WyjazdŚląsk Wrocław0-0  
248. (180)I2013.08.09DomJagiellonia Białystok1-1   
249. (31)PP2013.08.16WyjazdZagłębie Sosnowiec4-0  
250. (181)I2013.08.25DomLech Poznań2-0  
251. (182)I2013.08.31WyjazdPogoń Szczecin0-0   
252. (183)I2013.09.13DomPiast Gliwice3-0  
253. (184)I2013.09.21WyjazdCracovia Kraków1-1   
254. (185)I2013.09.24DomLechia Gdańsk3-0  
255. (186)I2013.09.28WyjazdRuch Chorzów1-1  
256. (187)I2013.10.06DomLegia Warszawa1-0 
257. (188)I2013.10.19WyjazdZawisza Bydgoszcz1-3   
258. (32)PP2013.10.22DomLechia Gdańsk0-1  
259. (189)I2013.10.26DomZagłębie Lubin1-0   
260. (190)I2013.10.29DomWidzew Łódź3-0  
261. (191)I2013.11.04WyjazdPodbeskidzie Bielsko-Biała0-0  
262. (192)I2013.11.22DomKorona Kielce1-0  
263. (193)I2013.11.29DomŚląsk Wrocław3-0  
264. (194)I2013.12.02WyjazdJagiellonia Białystok2-5  
265. (195)I2013.12.06WyjazdLech Poznań0-2   
266. (196)I2013.12.16DomPogoń Szczecin2-1  
267. (197)I2014.02.17WyjazdPiast Gliwice1-0   
268. (198)I2014.02.23DomCracovia Kraków3-1   
269. (199)I2014.02.28WyjazdLechia Gdańsk0-0   
270. (200)I2014.03.08DomRuch Chorzów0-1   
271. (201)I2014.03.16WyjazdLegia Warszawa2-2   
272. (202)I2014.03.21DomZawisza Bydgoszcz0-1   
273. (203)I2014.03.31WyjazdZagłębie Lubin1-3   
274. (204)I2014.04.05WyjazdWidzew Łódź1-2   
275. (205)I2014.04.12DomPodbeskidzie Bielsko-Biała0-1   
276. (206)I2014.04.25WyjazdLech Poznań0-3   
277. (207)I2014.05.03DomPogoń Szczecin5-0  
278. (208)I2014.05.09WyjazdLegia Warszawa0-5   
279. (209)I2014.05.19WyjazdRuch Chorzów2-2  
280. (210)I2014.05.24DomGórnik Zabrze2-3  
281. (211)I2014.06.01DomZawisza Bydgoszcz2-1  
282. (212)I2014.07.18WyjazdGórnik Łęczna1-1   
283. (213)I2014.08.03WyjazdLech Poznań3-2  
284. (214)I2014.08.10DomRuch Chorzów2-2 grafika:Zk.jpg
285. (215)I2014.08.17DomLechia Gdańsk3-1   
286. (216)I2014.08.22WyjazdPogoń Szczecin3-0  
287. (217)I2014.08.29DomGKS Bełchatów1-0  
288. (218)I2014.09.12WyjazdZawisza Bydgoszcz4-2  
289. (219)I2014.09.21DomLegia Warszawa0-3   
290. (220)I2014.09.28WyjazdCracovia Kraków0-1   
291. (221)I2014.10.03DomJagiellonia Białystok0-2   
292. (222)I2014.10.19WyjazdGórnik Zabrze5-0 
293. (223)I2014.10.24DomPodbeskidzie Bielsko-Biała3-2   
294. (224)I2014.10.31WyjazdKorona Kielce2-3  
295. (225)I2014.11.08DomŚląsk Wrocław1-1  
296. (226)I2014.11.22DomGórnik Łęczna2-0   
297. (227)I2014.11.28WyjazdPiast Gliwice0-0   
298. (228)I2014.12.07DomLech Poznań1-2   
299. (229)I2014.12.13WyjazdRuch Chorzów2-1 
300. (230)I2015.02.13WyjazdLechia Gdańsk0-1   
301. (231)I2015.02.20DomPogoń Szczecin1-1  
302. (232)I2015.02.28WyjazdGKS Bełchatów1-3   
303. (233)I2015.03.07DomZawisza Bydgoszcz0-1   
304. (234)I2015.03.15WyjazdLegia Warszawa2-2  
305. (235)I2015.03.21DomCracovia Kraków2-1 
306. (236)I2015.04.06WyjazdJagiellonia Białystok2-2  
307. (237)I2015.04.10DomGórnik Zabrze1-1   
308. (238)I2015.04.17WyjazdPodbeskidzie Bielsko-Biała2-2   
309. (239)I2015.04.26DomKorona Kielce2-0  
310. (240)I2015.05.09DomGórnik Zabrze4-1  
311. (241)I2015.05.15WyjazdLechia Gdańsk2-2   
312. (242)I2015.05.20DomPogoń Szczecin2-2   
313. (243)I2015.05.23WyjazdJagiellonia Białystok1-2  
314. (244)I2015.05.31WyjazdLegia Warszawa0-1   
315. (245)I2015.06.03DomŚląsk Wrocław0-1   
316. (246)I2015.06.07WyjazdLech Poznań0-0   
317. (247)I2015.07.17domGórnik Zabrze1-1   
318. (248)I2015.07.24wyjazdCracovia Kraków1-1
319. (249)I2015.08.01domLech Poznań2:0  
320. (250)I2015.08.09wyjazdLegia Warszawa1:1  
321. (33)PP2015.08.13wyjazdRuch Chorzów2-1  
322. (251)I2015.08.16domLechia Gdańsk3:3  
323. (252)I2015.08.21wyjazdPogoń Szczecin1:1  
324. (253)I2015.08.28domŚląsk Wrocław4:2  
325. (254)I2015.09.19wyjazdPodbeskidzie Bielsko-Biała6:0  
326. (255)I2015.09.25domKorona Kielce0:0 
327. (256)I2015.10.03wyjazdPiast Gliwice0:1 
328. (257)I2015.10.18domTermalica Bruk-Bet Nieciecza 0:0 
329. (258)I2015.10.23wyjazdJagiellonia Białystok4:1 
330. (259)I2015.10.30domRuch Chorzów0:0 
331. (260)I2015.11.06wyjazdZagłębie Lubin3:1 
332. (261)I2015.11.20wyjazdGórnik Zabrze1:1
333. (262)I2015.11.29domCracovia1:2
334. (263)I2015.12.02wyjazdLech Poznań0:2 
335. (264)I2016.02.22domGórnik Łęczna1:1   
336. (265)I2016.02.27domPodbeskidzie Bielsko-Biała1:2 
337. (266)I2016.03.04domPiast Gliwice1:1  
338. (267)I2016.03.08wyjazdKorona Kielce1:1  
339. (268)I2016.03.14wyjazdTermalica Bruk-Bet Nieciecza4:2 
340. (269)I2016.03.18domJagiellonia Białystok5:1   
341. (270)I2016.04.03wyjazdRuch Chorzów3:2  
342. (271)I2016.04.25domTermalica Bruk-Bet Nieciecza2:2 
343. (272)I2016.04.30wyjazdKorona Kielce2:3
344. (273)I2016.05.06domJagiellonia Białystok1:0 
345. (274)I2016.05.10domŚląsk Wrocław1:1   
346. (275)I2016.05.14wyjazdPodbeskidzie Bielsko-Biała4:3 
347. (276)I2016.07.16domPogoń Szczecin2:1 
348. (277)I2016.07.22wyjazdArka Gdynia0:3  
349. (278)I2016.07.30wyjazdLechia Gdańsk1:3 
350. (279)I2016.08.05wyjazdCracovia1:2  
351. (280)I2016.08.26domŚląsk Wrocław1:5   
352. (281)I2016.09.11wyjazdJagiellonia Białystok1:2   
353. (282)I2016.09.17domPiast Gliwice1:0   
354. (283)I2016.10.16wyjazdLech Poznań1:1
355. (284)I2016.10.21domBruk Bet Termalica Nieciecza2:0 
356. (34)PP2016.10.25wyjazdLech Poznań1:1
357. (285)I2016.10.31wyjazdZagłębie Lubin2:2 
358. (286)I2016.11.06domGórnik Łęczna3:2 
359. (287)I2016.11.19wyjazdPogoń Szczecin2:6 
360. (288)I2016.11.26domArka Gdynia5:1
361. (35)PP2016.11.30domLech Poznań2:4 
362. (289)I2016.12.03domLechia Gdańsk3:0  
363. (290)I2016.12.10domCracovia1:1  
364. (291)I2016.12.16wyjazdRuch Chorzów0:1  
365. (292)I2017.02.11domKorona Kielce2:0 
366. (293)I2017.02.18wyjazdŚląsk Wrocław0:1  
367. (294)I2017.02.25domJagiellonia Białystok3:1 
368. (295)I2017.03.04wyjazdPiast Gliwice2:1  
369. (296)I2017.03.17domWisła Płock3:2 grafika:zk.jpg
370. (297)I2017.03.31domLech Poznań0:0 
371. (298)I2017.04.08wyjazdBruk-Bet Termalica Nieciecza3:2  
372. (299)I2017.04.17domZagłębie Lubin1:0  
373. (300)I2017.04.22wyjazdGórnik Łęczna1:3  
374. (301)I2017.04.30wyjazdLegia Warszawa1:1  
375. (302)I2017.05.06domLechia Gdańsk0:1  
376. (303)I2017.05.13wyjazdJagiellonia Białystok0:2  
377. (304)I2017.05.20domPogoń Szczecin4:0 
378. (305)I2017.05.28wyjazdLech Poznań1:2  
379. (306)I2017.06.04domBruk-Bet Termalica Nieciecza1:2  
380. (307)I2017.07.21domBruk-Bet Termalica Nieciecza1:0grafika:zk.jpg
381. (308)I2017.07.29wyjazdGórnik Zabrze2:3
382. (309)I2017.08.04wyjazdWisła Płock1:0
383. (36)PP2017.08.08domWisła Płock2:1grafika:zk.jpg
384. (310)I2017.08.12domCracovia2:1
385. (311)I2017.08.21wyjazdZagłębie Lubin0:3
386. (312)I2017.08.26domLechia Gdańsk1:1
387. (313)I2017.09.16domPiast Gliwice2:0
388. (37)PP2017.09.20wyjazdKorona Kielce0:1
389. (314)I2017.09.30domJagiellonia Białystok0:0
390. (315)I2017.10.14wyjazdŚląsk Wrocław2:0
391. (316)I2017.10.22domLegia Warszawa0:1
392. (317)I2017.12.03domGórnik Zabrze2:3
393. (318)I2017.12.10domWisła Płock0:1
394. (319)I2017.12.13wyjazdCracovia4:1
395. (320)I2017.12.17domZagłębie Lubin1:2
396. (321)I2018.03.05wyjazdJagiellonia Białystok0:2
397. (322)I2018.05.13domLech Poznań1:1
398. (323)I2018.05.20wyjazdGórnik Zabrze0:2grafika:Zk.jpg
399. (38)PP2018.09.25domLechia Gdańsk1:1
400. (324)I2018.09.29domKorona Kielce0:1
401. (325)I2018.10.07wyjazdCracovia2:0
402. (326)I2018.10.29domZagłębie Sosnowiec2:2
403. (327)I2018.11.02wyjazdPiast Gliwice0:2
404. (328)I2018.11.10domZagłębie Lubin3:2
405. (329)I2018.12.08domJagiellonia Białystok2:2
406. (330)I2019.04.06domPiast Gliwice2:2
407. (331)I2019.04.13wyjazdZagłębie Lubin1:3
408. (332)I2019.04.22domWisła Płock2:3grafika:Zk.jpg
409. (333)I2019.04.25wyjazdZagłębie Sosnowiec1:2
410. (334)I2019.04.28domŚląsk Wrocław1:1
411. (335)I2019.05.10domKorona Kielce1:0
412. (336)I2019.05.13wyjazdArka Gdynia1:3
413. (337)I2019.05.18domMiedź Legnica4:5
414. (338)I2019.07.20domŚląsk Wrocław0:1
415. (339)I2019.08.05domGórnik Zabrze1:0
416. (340)I2019.08.10wyjazdPogoń Szczecin0:1
417. (341)I2019.08.16domŁKS Łódź4:0
418. (342)I2019.08.23wyjazdJagiellonia Białystok2:3
419. (343)I2019.08.30domZagłębie Lubin4:2
420. (344)I2019.09.14wyjazdKorona Kielce1:1
421. (345)I2019.09.22wyjazdWisła Płock1:2
422. (346)I2019.09.29domCracovia0:1
423. (347)I2019.10.18domPiast Gliwice1:2
424. (348)I2019.10.27wyjazdLegia Warszawa0:7
425. (349)I2019.11.09domArka Gdynia0:1
426. (350)I2019.11.24wyjazdŚląsk Wrocław1:2
427. (351)I2019.12.01domLechia Gdańsk0:1
428. (352)I2019.12.06wyjazdGórnik Zabrze2:4
429. (353)I2019.12.13domPogoń Szczecin1:0
430. (354)I2019.12.19wyjazdŁKS Łódź4:2
431. (355)I2020.05.30 wyjazdPiast Gliwice0:4
432. (356)I2020.07.18domArka Gdynia0:1
Ilość Roz. Data Miejsce Przeciwnik Wyn. Zm. B K
Liczba bramek zdobytych przez Pawła Brożka w poszczególnych kolejkach sezonu 2008/2009
Liczba bramek zdobytych przez Pawła Brożka w poszczególnych kolejkach sezonu 2008/2009

Mecze w Reprezentacji Polski

Młodzieżowe Reprezentacje Polski

Paweł Brożek występował w reprezentacjach młodzieżowych prowadzonych przez Michała Globisza (rocznik 1982) oraz prowadzonej przez Antoniego Szymanowskiego (rocznik 1983). W 1999 roku pojechał na Mistrzostwa Świata U-17 do Nowej Zelandii. Zagrał we wszystkich trzech meczach jakie Polacy tam rozegrali. W roku następnym brał udział w Mistrzostwach Europy U-16, które odbywały się na stadionach Izraela. Największy reprezentacyjny sukces przyszedł w roku następnym. Polska reprezentacja zdobyła złoty medal Mistrzostw Europy U-18 w Finlandii.

Paweł grywał również w Reprezentacji U-21 prowadzonej przez Władysława Żmudę. Zagrał 11 meczów, strzelił w nich aż 12 bramek (w tym 8 meczów i 9 bramek w eliminacjach młodzieżowych ME).

Reprezentacja Polski Seniorów

Stan na 10.12.2010. Paweł Brożek wystąpił w 23 meczach Reprezentacji Polski, zdobył 5 bramek (pierwszą już w debiucie), otrzymał 1 żółtą kartkę. 14 spotkań miało charakter towarzyski, 3 zostały rozegrane w ramach Mistrzostw Świata 2006 w Niemczech, a 5 w eliminacjach do kolejnego Mundialu. W meczu ze Słowacją 15 października 2008 asystował przy bramce Euzebiusza Smolarka, 12 sierpnia 2009 roku w spotkaniu z Grecją po jego podaniu drugą bramkę w swoim debiucie w Kadrze zdobył Obraniak. Co ciekawe, dopiero w 18 meczu Paweł Brożek rozegrał pełne 90 minut w kadrze - wcześniej 8 razy wchodził na boisko z ławki, 9 razy był zmieniany w trakcie gry.

Pogrubiono występy Brożka jako Wiślaka

W kadrze: Arkadiusz Głowacki i Paweł Brożek

Data publikacji: 13-06-2018 15:29


Wczoraj na Stadionie Narodowym przed meczem z Litwą Prezes PZPN Zbigniew Boniek postanowił uhonorować byłych reprezentantów Polski. Wśród nich znalazły się dwie wiślackie legendy: Arkadiusz Głowacki oraz Paweł Brożek. Warto więc z tej okazji przypomnieć sobie, jak wyglądały reprezentacyjne kariery piłkarzy, których losy w koszulkach z białą gwiazdą na piersi znamy niemal na pamięć!


...

Paweł Brożek: 38 meczów/9 goli, największy sukces: udział w Mistrzostwach Świata 2006 i Euro 2012


Można powiedzieć, że „Brozio” poszedł w ślady Arkadiusza Głowackiego. Jak inaczej nazwać powołanie na mistrzostwa świata w 2006 roku po zaledwie czterech meczach dla Polski? Tak właśnie się stało w przypadku „Pawki”. Po świetnym debiucie z Meksykiem, w którym strzelił gola-marzenie, dwóch występach trwających 45 minut (z Estonią i Arabią Saudyjską) młody napastnik wywalczył sobie przepustkę na mundial kosztem Tomasza Frankowskiego. Już po ogłoszeniu kadry „Brozio” zagrał 5 minut w pamiętnym i dla nas, i dla Tomasza Kuszczaka starciu z Kolumbią.

Na mistrzostwach Brożek dostał już nieco więcej czasu i niewiele brakowało, by odmienił losy meczu z Ekwadorem. Po wejściu na murawę „Brozio” wypalił tak, że piłki nie sięgnął Christian Mora. Futbolówka jednak zamiast do bramki, trafiła tylko w słupek. Łącznie w trzech spotkaniach mundialowych etatowy zmiennik zagrał 53 minuty i nie zdobył gola. Po mistrzostwach, kiedy stery kadry objął Leo Beenhakker, „Pawka” długo musiał czekać na swoją okazję. Już po wywalczeniu awansu na Euro 2008, Holender zaczął sprawdzać Brożka, ale ostatecznie nie zdecydował się zabrać go na czempionat rozgrywany w Austrii i Szwajcarii. Były trener m.in. Realu Madryt odważniej postawił na Wiślaka już po mistrzostwach, a ten odpłacił się piękną bramką w starciu z Czechami wygranym w Chorzowie 2:1. Strzał z 25. metrów i bezradny Petr Čech - to chyba najbardziej pamiętne zagranie „Brozia” w koszulce z orzełkiem na piersi.


Łącznie Paweł zagrał w eliminacjach do Mistrzostw Świata w RPA pięciokrotnie. Najwięcej szans „Pawka” dostał jednak od Franciszka Smudy, za którego kadencji wystąpił 16-krotnie i zdobył pięć goli: dwa z Bośnią i Hercegowiną oraz po jednym z Argentyną, Węgrami i Meksykiem, który wyraźnie leżał Brożkowi. Ostatecznie znalazł się w kadrze „Franza” na Euro 2012 i po raz kolejny pełnił rolę zmiennika. A że Smuda nigdy nie słynął z robienia szybkich zmian, Brożek wszedł na murawę w 92. minucie meczu z Rosją i 74. w starciu z Czechami. A gdy Franciszek Smuda przestał być trenerem, licznik „Pawki” na długo zatrzymał się na 36 występach. Potem przyszedł jednak czas na mecz z San Marino pod wodzą Waldemara Fornalika oraz starcie z Mołdawią na początku kadencji Adama Nawałki. To właśnie w tym spotkaniu Brożek przywdział opaskę kapitańską i zdobył ostatnią, dziewiątą bramkę dla Polski w swym 38 międzynarodowym występie.

Legendy Białej Gwiazdy łącznie uzbierały więc 67 gier w kadrze narodowej. I choć czasem było lepiej, a czasem gorzej, dobrze, że obaj gracze zostali w odpowiedni sposób uhonorowani przez Zbigniewa Bońka. To piękne uczucie - zostać docenionym przez „górę” za reprezentowanie barw narodowych.


Panowie, dziękujemy i gratulujemy!

Jakub Pobożniak

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


Źródło: wisla.krakow.pl

Reprezentacyjna galeria

Artykuły, wywiady

Wasz Wywiad - Paweł i Piotr Brożkowie - część I

30 września 2003

Na "Wasz Wywiad" z Pawłem i Piotrem Brożkami umówiliśmy się dziś po porannym treningu. Mieliśmy pecha, gdyż wcześniej pod magiel utalentowanych braci wzięło dwóch innych dziennikarzy i Paweł nie mógł zostać na całą naszą rozmowę, gdyż musiał spieszyć się do szkoły. Zadaliśmy ponad 50 pytań. Bracia to bardzo weseli, rezolutni (zwłaszcza Paweł) młodzieńcy.

Zanim strzelec zwycięskiej bramki w meczu z Groclinem nas opuścił, zadaliśmy mu pytania, które mieliśmy przygotowane specjalnie do niego. W kwestii pozostałych odpowiedzi Paweł zdał się na Piotrka: - Będzie odpowiadał za mnie - stwierdził. Zdążył jednak jeszcze przeglądnać przygotowane przez nas pytania. - Piotrek! Wiesz co masz odpowiedzieć na to pytanie - zagadnął brata wskazując palcem na pytanie, czy bracia zagraliby kiedyś w Legii Warszawa. - Nigdy w życiu! - stwierdził z uśmiechem, lecz bardzo stanowczo.

Jeszcze jedno pytanie mocno zainteresowało Pawła: "Jak to było na meczu z Siarką Tarnobrzeg (sp ... do trenera?)". - Nagrywa się? - upewnił się utalentowany napastnik wskazując na nasz dyktafon. - Takiego czegoś nie powiedziałem, bo jeśli bym powiedział, to znając surową rękę trenera Szymanowskiego, wyrzucił by mnie z meczu. Takiej sytuacji nie było na pewno, nie wiem kto to wymyślił. Dziękuje - zakończył oświadczenie. Widać było, że chciał jeszcze zostać, lecz czas naglił...

Na pytania odpowiadał Piotr, odpowiedzi Pawła, nagrane na samym początku, wplatamy w dalszą część tekstu. Rozmowę rozpoczeliśmy od powrotu do meczu z Legią.

Paweł, czy widziałeś brata w polu karnym, czy wiedziałeś, że tam będzie stał, czy wrzuciłeś na oślep?

- Tą piłkę kierowałem do "Żurawia", zagrałem jednak troszkę za mocno, ale Piotrek ekstra zamknął - dołożył głowę i strzelił bramkę.

Jakie to uczucie przeprowadzić braterską akcję w tak ważnym meczu, jak ten z Legią?

- Nie ma takiego wyjątkowego uczucia - braterska akcja. Mogł kto inny podać, kto inny strzelić. To jest normalna rzecz i nie ma specjalnego znaczenia, że to właśnie my przeprowadziliśmy tą akcję.

Po meczu z Legią byliście jedynymi piłkarzami Wisły którzy mieli jakieś pretensje do siebie za grę w tym meczu. O co poszło?

- Pretensje do siebie nawzajem? Nie było żadnych pretensji, w szatni była grobowa cisza.

Jak zaczynali...

Gdzie zaczynaliście, ile mieliście lat, czy sami chcieliście, czy może ktoś was zmuszał... Jak zaczęła się wasza przygoda z piłką?

- Grę zaczeliśmy od dziewiątego roku życia w Polonii Białogon Kielce - parafialnym klubie sportowym. Sami chcieliśmy grać, nikt nie musiał nas zmuszać (śmiech). Nasz pierwszy trener, który prowadził nas przez pierwsze sześć lat mieszkał na przeciwko naszego domu.

Treningi zaczęliście równocześnie?

- Tak. W tym samym momencie zapałaliśmy miłością do piłki.

Od czego zaczęła się przygoda z Wisłą? Z kim i kiedy mieliście pierwszy kontakt?

- To było gdy poszliśmy do szkoły średniej - przenieśliśmy się do Zabrza do Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Po pół roku zadzwonił do nas trener Nawałka i szybko zgodziliśmy się na przejście do Wisły.

O drużynie Wisły...

Jak wspominacie przyjazd do Krakowa, swoje pierwsze treningi i szkołę?

- To było już tak dawno... W tym czasie do Wisły trafili też Kamil Kuzera, Hubert Skrzekowski, kilku innych młodych zawodników. Trzymaliśmy się razem, zaprzyjaźniliśmy się. Nie mieliśmy żadnych problemów z aklimatyzacją.

Z którym piłkarzem Wisły macie najlepszy kontakt?

- Z każdym jest dobrze... Nie mamy z nikim kosy (śmiech).

Jak sobie radzicie z tym że etykietka młodych talentów sprawiła, że oczekiwania kibiców i działaczy wobec was są bardzo duże? Czy ta presja pomaga wam czy przeszkadza?

- Staramy się o tym nie myślec, tylko ciężko pracować na treningach. Myślę, że z czasem będziemy grać coraz lepiej i spełnimy pokładane w nas nadzieje.

Jak oceniacie to co zrobił Kalu Uche?

- Ja wolę się na ten temat nie wypowiadać. Już dużo na ten temat powiedzieli inni i nie chcę się powtarzać.

Czy czujecie się Wiślakami? Czy czujecie przywiązanie do barw klubowych?

- Tak, tak na pewno. Gramy już w Wiśle ponad pięć lat i czuje się przywiązanie do tego klubu.

Jaka atmosfera panuje w szatni? Czy są jakieś podziały na młodszych i starszych?

- W Wiśle nie ma takich podziałów. Jeszcze nigdy w tym klubie nie spotkałem się z wrogością wobec mojej osoby. Nikt mi nie powiedział złego słowa, wszystko jest w porządku.

Paweł, czy ewentualnie mógłbyś grać na prawej pomocy na stałe. Przeszkadzało by ci granie na tej pozycji, czy dostosowałbyś się?

Paweł: - Kiedyś w juniorskich reprezentacjach, grałem na prawej pomocy. Nie wiem jak teraz by to wyglądało, musiałbym się przyzwyczaić. Szczerze mówiąc, wolę grać w ataku.

Czy Kamil Kuzera powinien Waszym zdaniem wystepowac jeszcze w przyszlosci w Wisle?

- Krótko powiem: tak. Należy dać mu jeszcze jedną szansę.

Co pozostało ci po pracy na treningach z Kamilem Kosowskim?

- Przede wszystkim wspominam Kamila jako świetnego kolegę. Trzeba przyznać, że dużo od niego się nauczyłem. I nie mówię tu o technice, ale korzystałem z jego doświadczenia, podpatrywałem jak porusza się po boisku, jak się zachowuje. Na prawdę sporo mi pomogła jego obecność.

Pytania przyjmowaliśmy jeszcze przed meczami z Legią i Groclinem. Padały więc pytania, czy nie wolelibyście przenieść się do innego pierwszoligowego klubu, by tam grać więcej. Teraz wasza sytuacja w Wiśle może się zmieniła...

- No nie wiem czy się zmieniła, zobaczymy jak będzie dalej. Ja chciałem zostać w Wiśle, dobrze się tu czuję, w ogóle nie myślalem o przeprowadzce. Przed meczem z Groclinem myślałem, że będzie dobrze, że zaczniemy grać, trener będzie nam dawał więcej szans i myślę, że z czasem tak będzie.

Jak oceniacie szanse Wisły na mistrzostwo w tym sezonie?

- No... krótko - będzie mistrzostwo.

A w Pucharze UEFA, czy uważacie, że uda się powtórzyć sukcesy z poprzedniego sezonu?

- Doszło kilku nowych zawodników, którzy potrzebują czasu na pełne zgranie z resztą drużyny. Gdy już to się stanie - będzie to taka Wisła, jak ta z poprzedniego sezonu.

Wiele się mówiło o tym co się wydarzyło na ulicy Lea. Co myślicie o tym zdarzeniu?

- Trudno mi mówic skoro mnie tam szczęśliwie nie było...

Mało brakowało, byś też tam był?

- Nie, nie... Owszem byliśmy tam, ale tak z pięć godzin wcześniej. Byliśmy odwiedzić Hubeta, coś tam załatwaliśmy. Później przyjechała dziewczyna Pawła, pojechaliśmy do domu. O trzeciej w nocy to ja śpię.

Czy nie uważacie, że w Polsce młodym piłkarzom trudniej niż na zachodzie przebić się do pierwszej drużyny? Jeśli tak, to dlaczego tak się dzieje. Wayne Rooney już gra w podstawowym składzie reprezentacji Anglii...

- W Polsce też są młodzi zawodnicy, którzy grają w podstawowym składach swoich drużyn. Paweł Strąk, Marcin Burkhardt, teraz Dudka. Nie widzę problemu - jeśli ktoś zasługuje na grę to dostaje szansę. Jest to tylko kwestia talentu i ciężkiej pracy.

To już koniec części pierwszej naszej rozmowy. Na drugi odcinek (równie ciekawy) zapraszamy w środę. Dowiecie się z niego, czy bracia wolą kibiców z sektora C, czy B; a także kogo Piotrek uważa za najseksowniejszą kobietę na świecie.

Rozmawiali: Nikol, mat19
Źródło: wislakrakow.com

Wasz Wywiad - Paweł i Piotr Brożkowie - część II

1. października 2003

Prezentujemy dziś drugą część "Waszego Wywiadu", w którym zadawaliśmy pytania braciom Pawłowi i Piotrkowi Brożkom. Pytamy o grę w drużynie rezerw, o przyszłość, zadajemy też wiele pytań, które trudno zaszufladkować. - Wisły nigdy bym nie zdradził - mówi Piotrek.

Przypominamy, że na większość pytań odpowiada Piotr. Tam gdzie udziela się Paweł - jest to wyraźnie zaznaczone.

Dość często gracie w rezerwach. Czasem pojawiają się głosy, że nie przykładacie się należycie do obowiązków na boisku. Czy taka opinia wydaje się wam krzywdząca czy może macie w świadomości, że to tylko 3 liga i nie musicie angażować 100 % sił w grę?

- Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że niektóre mecze w trzeciej lidze są cięższe niż w pierwszej. Tam przeciwnicy do meczów z nami przykładają się podwójnie. Ja nigdy nie odpuszczałem meczów w trzeciej lidze, zawsze chciałem wygrać, ale niekiedy się to nie udawało.

Być może przed meczami w trzeciej lidze nie macie takiej mobilizacji, jak przed wyjściem na spotkanie w pierwszej drużynie?

- Mobilizacja jest zawsze. Trener Szymanowski potrafi zmobilizować drużynę, nie ma z tym problemu. Czasem po prostu się nie udaje wygrać. Raz zagra się dobrze, raz źle - takie jest życie.

Dlaczego Wy tak sie kłócicie na meczach drużyny rezerwowej? Jakby to Antek Szymanowski powiedział: nawet zamiejscowi się tak nie zachowują...

- (Śmiech) Kłótnie to może przesada. Jesteśmy bliźniakami, a każdy bliźniak zawsze ma coś drugiemu do powiedzenia i my też. No a na boisku... może za dużo od siebie wymagamy.

Powiedz szczerze jak się czuliście w momencie przerwania meczu derbowego z Hutnikiem i potem w chwili, gdy dowiedzieliście się o walkowerze? Jaka jest wasza opinia o tej części "kibiców" klubu?

- Ja na temat pseudokibiców... eee to znaczy kibiców nie będę się wypowiadał. Moim zadaniem jest gra, kontrola nad kibicami należy do działaczy.

Jak się czułeś w tym momencie?

- Nie bałem się, bo wiedziałem, że to nasi wbiegają (śmiech).

A jest w takim momencie jakaś sportowa złość?

- Przegraliśmy meczu... trudno. Takie rzeczy też się zdarzają. Nie można jednak mówić o złości.

CO DALEJ...

Czy myślicie kategoriami - wypromować się w Wiśle i uciec na zachód?

- Nie myślę, co będzie w przyszłości, żyję dniem dzisiejszym. Nie mam takich myśli, by stąd wyjeżdżać. Chcę grać tu, wywalczyć sobie miejsce. Co będzie później - pokaże czas.

Jakie są wasze mankamenty w grze, co czujecie że musicie jeszcze poprawić by zawojować polską ekstraklasę?

- Każdy ma swoje wady. Ja z pewnością muszę poprawić prawą nogę. Na pewno brakuje także doświadczenia, cwaniactwa boiskowego - tak samo u mnie, jak i u Pawła. Co Paweł musi poprawić? Nie wiem - on się musi wypowiedzieć w tej kwestii.

Jakie macie marzenia na przyszłość?

- Grać w pierwszym składzie Wisły Kraków.

Kiedyś pewnie nadejdzie dla was czas rozstania tak jak to było w przypadku braci Żewłakowów, czy wyobrażacie sobie życie bez siebie?

- Oczywiście, przecież wiecznie ze sobą nie będziemy. Rozstaniemy się bez wielkiego problemu... będziemy przecież mieli do siebie numer telefonu.

Klub marzeń?

- Barcelona.

A Pawła?

- Barcelona.

PYTANIA Z ZUPEŁNIE INNEJ BECZKI...

Czy to, że jesteście rodzeństwem zwiększa miedzy Wami rywalizacje?

- Nie, jest zupełnie na odwrót. Oboje się cieszymy, gdy któremuś coś wyjdzie, strzeli bramkę.

Który z was jest starszy ?

- Ja, Piotrek. O około 5 minut.

Czy rodzina, koledzy i trenerzy z drużyny rozróżniają was bez problemu?

- Pomyłki zdarzają się tylko, gdy ktoś widzi nas pierwszy raz, lub sporadycznie. Jak jest ktoś z nami na codzień to rozpoznaje bez problemu. Koledzy nas rozróżniają. Trener też powoli przestaje się mylić (śmiech).

Czy jeden z was nie mogłby zafarbować włosów na blond, żeby można was było bez problemów rozpoznawać?

- Nie preferujemy takich rzeczy, wolę swoje własne włosy.

Czy grając wspólnie na boisku, jako bliźniacy odczuwacie jakąs dodatkową więź, czy jest w waszych zagraniach jakaś poodświadoma chęć zrozegrania piłki wlaśnie z bratem, a nie kimś innym, a jeśli tak to czy nie uważacie tego za jakąś wadę?

- Wiadomo, że bardzo dobrze się rozumiemy, ale jeśli inny kolega jest lepiej ustawiony, to wolę zagrać do niego niż Pawłowi, który może stracić piłkę. To, że rozumiemy się bez słów, nie przeszkadza w grze.

Czy można powiedzieć, że rozumiecie się bez słów, nadajecie na tej samej fali?

- Nie, czasem co prawda to samo pomyślimy, później się z tego śmiejemy, ale rzadko się tak zdarza.

Na jakiej pozycji wolisz grać - na lewej pomocy czy w ataku?

- W Wiśle moją optymalną pozycją jest lewa pomoc i niech tak zostanie.

Co sądzicie o atmosferze na trybunach podczas meczów Wisełki?

- Ja akurat spotkałem się ze złością wobec mojej osoby. Na sektory A i B przychodzi sporo osób, które mają na celu tylko krytykowanie. Na sektorze C natomiast prowadzony jest wspaniały doping. Życzyłbym sobie zawsze takiego dopingu jak na ostatnim meczu.

Pomógł wam doping w trakcie meczu z Groclinem?

- Bardzo, bardzo. Przy każdej akcji był taki doping, że bardzo nam to pomagało.

Faworyt w Lidze Mistrzów?

- (po długim zastanowieniu) Manchester albo Real Madryt.

Masz jakiegoś piłkarskiego idola?

- W młodości było takich kilku, teraz nie zwracam na to specjalnej uwagi. Na pewno podoba mi się Ruud Van Nistelrooy. Na mojej pozycji najbardziej cenie sobię Ze Roberto z Bayernu Monachium.

A Paweł ma jakiegoś idola?

- Nie wiem... Ronaldo.. każdy tak mówi (śmiech)

Czym się poruszacie, jaki macie środek lokomocji?

- Mieszkamy na takim osiedlu, gdzie mieszkają też koledzy z zespołu i często nas podwożą na treningi. Plany kupna auta są, ale zobaczymy jak to będzie.

Lepiej by Ci sie gralo majac w ataku Raula czy twojego brata?

- Raul z pewnością jest geniuszem futbolu, ale za partnera wolałbym mieć brata.

Często bywacie w Kameleonie? Ja widzialem was raz po zdobyciu mistrzostwa.

- Byłem tam raz po mistrzostwie, ale ogólnie byłem tam tylko dwa razy. Najczęściej swego czasu chodziłem do Pasji, choć tam też już dawno nie byłem. Chodziłem tam, gdy bywał tam też Kamil Kosowski.

Już wiemy, że Paweł do Legii by nie przeszedł, a ty?

- W życiu. Wisła to jest Wisła. Wisły nigdy bym nie zdradził.

Jakiej muzyki słuchacie?

- Różnej. Jeśli kawałek jest dobry, to rodzaj muzyki nie ma znaczenia.

Paweł, jak oceniasz swoją technikę w skali od 0 do 10?

Paweł: - Sześć.

Który z was ma większe powodzenie u kobiet?

- Nie wiem czy wogóle mamy powodzenie. Od dawna mamy stałe dziewczyny i nie zwracamy uwagi na inne.

Czy zgodzilibyście się na wypożyczenie do Cracovii gdybyście nie mieli miejsca w Wiśle?

- Nie, nie. Nie ma na to szans.

Czy zawsze trzymacie się razem?

- Mieszkamy razem, więc w Krakowie widzimy się praktycznie cały czas. Gdy pojedziemy do domu, rozchodzimy się i czasem nie widzimy się cały dzień.

Krótka odpowiedź: Kto jest lepszym piłkarzem, Piotr czy Paweł?

- Nie wiem (śmiech). Gramy na różnych pozycjach i nie da się tego ocenić.

Czy podobają wam sie obydwu te same dziewczyny?

- Nie, nasze dziewczyny są zupełnie inne. Pawła jest blondynką, moja jest brunetką. Charaktery mają chyba zbliżone do siebie, lecz wydaje się, że mamy po prostu inne gusty.

Jaka jest wg. was najseksowniejsza kobieta na swiecie?

- Muszę się zastanowić... Angelina Jolie. Tak, Paweł by się ze mną zgodził.

Paweł, czy wpływa na ciebie mobilizująco fakt, iż w znanej, tworzonej przez fachowców piłkarskich grze Championship Manager po kilku latach jesteś jednym z najlepszych napastników w Europie?

Paweł: - Faktycznie coś mi się obiło o uszy na ten temat. Nie wpływa to jednak na mnie zbyt mobilizująco - to jest tylko gra, ja pracuję na treningach. Mam nadzieję, że kiedyś będę może nie najlepszy w Europie, ale liczący się.

Z którym piłkarzem najlepiej Ci sie wspólpracuje?

- Lubię grać z Mirkiem Szymkowiakiem z Maćkiem Żurawskim... Ogólnie nie mam ulubionego, w Wiśle wszyscy potrafią grać w piłkę, dobrze zagrać.

A w drużynie rezerwowej?

- Jeszcze trudniej powiedzieć. Tam są częste rotacje i w każdym meczu może grać ktoś inny. Chyba jednak najlepiej mi się gra z Danielem Dubickim.

Który z was jest szybszy?

- Na testach wychodzi, że ja, Piotrek, choć na boisku czasem wychodzi co innego.

Czy zamieniliście się kiedyś numerami na mecz, gdy wiedzieliście że tylko jeden z was wystąpi?

- Nie, nie było takiej sytuacji.

Co możecie powiedzieć o swoim pobycie w ŁKS-ie Łódź? Czy to było słuszne posunięcie ze strony Wisły?

- Ja tam źle się czułem i chciałem jak najszybciej wrócić do Krakowa. Nie wyszła mi wogóle ta przeprowadzka.

Zgrupowania, treningi, występy w meczach pierwszej i drugiej drużyny... Pewnie zostaje Wam mało czasu na życie prywatne. Jak spędzają swój czas wolny bracia Brożkowie?

- Po treningach to obiadek, a później wieczorkami, to może kino, może kolacja w restauracji, czasem się odwiedzi kolegów. Ja lubię też sen, lubię dużo spać.

Czy piłkarzom Wisełki zdarza sie zaglądać na internetowe strony wislackie? (np. na Forum kibicow).

- Nie mam dostępu do internetu, nie słyszałem też, by któryś z piłkarzy czytał takie strony. Tylko trener coś tam kiedyś wspominał, że o nas piszą.

Rozmawiali: Nikol, mat19
Źródło: wislakrakow.com

Bliźniacze myśli braci Brożków

11-08-2008

Bliźniacy - dla niektórych to osoby, które znają nawzajem swoje myśli i rozumieją się bez słów. Zazwyczaj są ze sobą mocniej związani niż inni, ale czy na pewno? Postanowiliśmy to sprawdzić na wiślackich bliźniakach - Piotrze i Pawle Brożkach.

Ten materiał ukazał się w 62. numerze newslettera Białej Gwiazdy.

Paweł Brożek

Pierwsze...

Mój pierwszy mecz... nie pamiętam

Moja pierwsza porażka...nie pamiętam, ale rzadko się zdarzały (śmiech),

Moje pierwsze zwycięstwo... nie pamiętam, bo to było w wieku 8 lat, a tak daleko moja pamięć nie sięga,

Naj...

Największy życiowy sukces... tytuł króla strzelców,

Największa życiowa porażka... mecz z Panathinaikosem,

Najważniejsze wydarzenie w moim życiu... ślub,

Najczęściej w wolnych chwilach... odpoczywam,

Mój najlepszy przyjaciel... Piotrek,

Nie...

Nie chcę... mieć kontuzji,

Nie sądziłem, że... będę grał w Wiśle,

Nigdy nie... będę grał w Cracovii (śmiech),

Co by było gdyby?

Gdybym nie był piłkarzem, to... nie wiem, od początku chciałem być piłkarzem,

Gdybym miał szansę grać w każdym klubie, to wybrałbym... FC Barcelonę (śmiech),

Gdybym mógł w sobie / w innych ludziach coś zmienić, to... w sobie- starałbym się być bardziej spokojniejszy, niż do tej pory, ale to głównie na boisku, a w ludziach- obłudę,

Mój / Moja / Moim:

Moim marzeniem jest... zagrać z Wisłą w Lidze Mistrzów, dlatego zostałem w Krakowie,

Moim celem w życiu jest... parę tego jest, ale chcę być szczęśliwym,

Moja fascynacja piłką zaczęła się... w wieku 6 lat,

Moje trzy życzenia do złotej rybki...

Awans do Ligi Mistrzów nie ukrywając, że będzie bardzo ciężko,

Być bogatym i szczęśliwym,

Mieć szczęśliwą rodzinę,

Piotrek jest… fajnym gościem (śmiech)

Piotr Brożek

Pierwsze...

Mój pierwszy mecz... nie pamiętam, ale wiem, że był wygrany,

Moja pierwsza porażka... nie pamiętam,

Moje pierwsze zwycięstwo... w juniorach wygraliśmy chyba 6:1, czy coś takiego,

Naj...

Największy życiowy sukces... zdobycie z Wisłą Mistrzostwa Polski,

Największa życiowa porażka... jeszcze takiej nie było,

Najważniejsze wydarzenie w moim życiu... narodziny syna,

Najczęściej w wolnych chwilach... spędzam czas z rodziną,

Mój najlepszy przyjaciel... powinien być taki jak ja. Czyli byłby to Paweł (śmiech),

Nie...

Nie chcę... grać w Cracovii (śmiech),

Nie sądziłem, że... fajnie jest być ojcem

Co by było gdyby?

Gdybym nie był piłkarzem, to... nie zastanawiałem się nad tym. Zawsze chciałem grać w piłkę,

Gdybym miał szansę grać w każdym klubie, to wybrałbym... FC Barcelonę,

Gdybym mógł w sobie coś zmienić, to... mam parę wad, ale nie chcę o nich mówić (śmiech),

Mój / Moja / Moim:

Moim marzeniem jest... awans Wisły do Ligi Mistrzów,

Moim celem w życiu jest... gra dla reprezentacji i walka z Wisłą o najwyższe cele,

Moja fascynacja piłką zaczęła się... gdy miałem 6 lat,

Moje trzy życzenia do złotej rybki...

Awans do Ligi Mistrzów,

Obrona tytułu Mistrza Polski,

Zaistnienie na arenie międzynarodowej,

Paweł jest... moim bratem bliźniakiem (śmiech). A tak poważnie to jest przyjacielem i można powiedzieć powiernikiem,

Kasia Jeleń, Marta Strączek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Źródło: wisla.krakow.pl

Paweł Brożek: Chciałbym tutaj zakończyć karierę

13-03-2014

Paweł Brożek, występując w meczu z Ruchem Chorzów, wpisał się w historię klubu, rozegrał bowiem dwusetny mecz w barwach Wisły Kraków w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Z tej okazji kibice mogli zadać naszemu napastnikowi dowolne pytanie. Poniżej efekty wywiadu z napastnikiem Białej Gwiazdy, w którym byliśmy pośrednikami.

Ile goli strzelisz Legii i ile wygramy?

Legii strzeliłem już jedenaście bramek. Mam nadzieję, że w niedzielę również się uda. Co do wyniku, to staram się nigdy nie prognozować przed spotkaniem.

W 2003 roku graliście mecz z Górnikiem Polkowice. Wygraliście 2 - 0 po bramkach Szymkowiaka i Dubickiego. W końcówce meczu wszedłeś razem z bratem na boisko. Czy myślałeś wówczas, że osiągniesz tak dużo w piłce?

Zawsze miałem marzenia, które chciałem realizować. Oceniając wszystko z perspektywy czasu, muszę stwierdzić, że na pewno mogło być lepiej, szczególnie jeśli chodzi o wyjazd zagraniczny, lecz trzeba pamiętać, że równie dobrze mogło być gorzej. Staram się nie patrzeć na moją karierę pod kątem tego, że coś zrobiłem lepiej czy gorzej – tak miało być i koniec.

Czy sądzisz, że wyjazd za granicę był korzystny z punktu widzenia piłkarskiego, czy przez ten czas lepiej byłoby grać w Wiśle? Czy nie żałujesz, że zbyt późno wyjechałeś za granicę?

Przede wszystkim chciałem spróbować swoich sił za granicą. Ogólnie można powiedzieć, że mi nie wyszło, ale sądzę, iż mogłem wyjechać wcześniej, bo jednak w wieku dwudziestu siedmiu lat jest za późno na taką decyzję. Z drugiej strony, poszedłem do Trabzonsporu, gdzie bardzo ciężko było się przebić do pierwszego składu. Na pewno nie żałuję, że zdecydowałem się na taki krok, bo byłem w Turcji, Szkocji czy Hiszpanii, gdzie poznałem kawałek świata, uważam też, że wyjazd sprzyja rozwojowi piłkarskiemu.

Jaka jest różnica w przygotowaniach, treningu, organizacji pomiędzy polskimi a zagranicznymi klubami? Czy to inny świat, czy zbliżony poziom? Czego brak polskim klubom, aby zrównać się z lepszymi ligami, jak na przykład turecka czy hiszpańska?

Jeśli chodzi o treningi, to nie ma wielkiej różnicy. Intensywność i sama forma treningu są na takim samym poziomie. Czego brakuje polskim klubom? Przede wszystkim w Turcji czy w Hiszpanii są większe pieniądze, a to wiąże się z możliwością sprowadzania lepszych zawodników. Gdyby w Polsce były większe finanse, to ci obcokrajowcy podnieśliby poziom ligi.

Czy po powrocie do Wisły chciałeś wrócić do nr 23 na koszulce, co on dla Ciebie znaczy?

Oczywiście, chciałem wrócić do tego numeru, natomiast był on zajęty przez Fabiana. Dużo na ten temat się mówiło, natomiast to jest mój szczęśliwy numer. Generalnie, nie jestem przesądny, ale jeśli chodzi akurat o dwudziestkę trójkę, to zawsze darzyłem ją sympatią, ponieważ jestem wielkim fanem Michale’a Jordana. Jeśli zostanę w Wiśle, to mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia.

Wolisz grać przy pełnych trybunach, gdy ludzie prowadzą doping, czy preferujesz „trybuny angielskie”, które w specyficzny sposób reagują na boiskowe wydarzenia?

Wolę grać przy pełnych trybunach, gdzie kibice dopingują.

Najbardziej zapadający w pamięci gol strzelony w barwach Wisły?

Takiej jednej, wybranej bramki nie mam. Wszystkie gole, które strzeliłem w tych prestiżowych spotkaniach, jak z Legią, Cracovią czy Lechem były dla mnie ważne. Szczególnie pamiętam hat-trick, który udało się zdobyć na Łazienkowskiej, i dał on zwycięstwo 3:0.

Który mecz w barwach Wisły najlepiej wspominasz i dlaczego?

Najlepiej wspominam mecz z Barceloną, kiedy zespół z Hiszpanii budował swoją potęgę, a my postawiliśmy im wysoko poprzeczkę i potrafiliśmy wygrać w Krakowie.

Najlepszy obrońca, przeciwko któremu przyszło Ci zagrać?

Chyba jest to Gerard Pique, który wtedy nie był jeszcze tak znaną osobowością. Pique to nie tylko kapitalny obrońca, potrafi również świetnie budować akcje ofensywne.

Jak wyglądają stosunki między Wami - zawodnikami w szatni i po za nią?

Stosunki są jak najbardziej koleżeńskie. Nigdy w szatni Wisły nie było takiej sytuacji, żeby dochodziło do bójki. Oczywiście zdarzały się zgrzyty, ale to jest normalne, gdy dwadzieścia pięć osób o różnych charakterach spotyka się codziennie na treningu. Mam natomiast kilku przyjaciół w szatni, wszyscy darzymy się wielkim szacunkiem.

Czy chciałbyś grać w Wiśle do końca kariery?

Jeśli zdrowie i forma dopiszą, to na pewno. Zobaczymy, jak będzie.

Czy Piotr Brożek to naprawdę Twój brat?

Właśnie nie wiem, zastawiamy się, czy nie jest adoptowany (śmiech).

Czy gra z bratem w jednym klubie przeszkadza czy pomaga? Dajecie sobie nawzajem wskazówki? I czy w życiu też gracie razem do jednej bramki?

Gra w jednym klubie z bratem na pewno jest fajną rzeczą. Nasze stosunki na boisku były różne, zwłaszcza gdy byliśmy młodsi. Z biegiem lat wydaje mi się, że wszystko wygląda tak, jak powinno.

Co jest Twoim największym marzeniem? Czy w życiu sport stoi na pierwszym miejscu, czy może jest coś, lub ktoś jeszcze?

Oczywiście piłka nożna jest dla mnie bardzo ważna, podporządkowałem się jej od dziewiątego roku życia. Na pierwszym miejscu stawiam jednak moją rodzinę: żonę, córkę oraz rodzeństwo, którzy są ważniejsi od piłki.

Co będziesz robić po zakończeniu kariery piłkarskiej?

Mam parę pomysłów, ale teraz skupiam się na tym, żeby jak najlepiej grać. Zobaczymy, jak te plany się potoczą.

Jak Twoje zdrowie, bo trener wspominał, że nie jesteś w pełni dyspozycji i sił, ale mimo to chcesz pomóc drużynie na boisku?

Ze zdrowiem wszystko jest już okej. Przez ostatnie tygodnie kontuzja i słaba forma nie dawały mi komfortu gry. Najważniejsze, że noga już mnie nie boli, dlatego wierzę i mam nadzieję, że wszystko wróci do normalnej dyspozycji.

Kolejny mecz, to mecz przeciwko Legii Warszawa, bardzo prestiżowy. Szatnia zaczyna już żyć tym spotkaniem? Widać już pełną mobilizację?

Na mecz z Legią nie trzeba nas specjalnie mobilizować, bo wiemy, że jest to ważne spotkanie dla kibiców. Fajnie byłoby nawiązać do meczu jesiennego, kiedy wygraliśmy 1:0, lecz trzeba pamiętać, że mamy swoje problemy kadrowe i trener musi szukać optymalnego ustawienia.

A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Źródło: wisla.krakow.pl

NA JEDEN KONTAKT z Pawłem Brożkiem

26-06-2014

Nie rezygnuje z marzeń, choć te piłkarskie się nie spełniły. Ma na swoim koncie wiele sukcesów, ale uważa je za mało spektakularne.

Dobrze orientuje się w tym, co jest na topie w literaturze, muzyce, filmie i po to sięga, by się zrelaksować. Szybką akcję przenosi na murawę, a każda przegrana zawsze jest dla niego rozczarowaniem. W sercu ma, oczywiście, Białą Gwiazdę. W rozmowie NA JEDEN KONTAKT – Paweł Brożek !

Domowy obiad czy restauracja?

Domowy obiad, natomiast restauracja od czasu do czasu.

Spotkanie ze znajomymi przy lampce wina czy wypad na miasto?

Spotkanie z przyjaciółmi.

Bezpieczny i rodzinny samochód czy raczej szybki, sportowy?

Sportowe samochody nadal mi się podobają, pomimo że mam rodzinę. Dlatego też jednoznacznie nie odpowiem na to pytanie.

Klasyczne dźwięki czy ostre brzmienia? Twój ulubiony gatunek muzyczny?

Słucham tego, co jest na czasie. Ulubione gatunki to pop, rock, rap, natomiast klasyczne dźwięki nie bardzo do mnie pasują.

Ulubione miejsce na spędzenie wakacji?

Ostatnio często zmieniam miejsce wakacyjnego pobytu, ale bardzo polubiłem Hiszpanię i wydaje mi się, że tam czuję się najlepiej.

Miejsce, w którym odpoczywa Ci się najlepiej?

Dom.

Jakie jest twoje ulubione miejsce w Krakowie?

Pewnie wszyscy mówią, że Rynek Główny. A jeśli chodzi o mnie, to nie mam ulubionego.

Ulubiony autor? Ulubiona książka?

Lubiłem książki Dana Browna, teraz czytam dużo szwedzkich kryminałów, bo są na topie.

Film, który według mnie jest najlepszy? Wilk z Wall Street.

Piłkarski idol lub człowiek, który jest dla Ciebie największym autorytetem?

Największym moim autorytetem był Ronaldo, tylko ten z Brazylii. Później Michael Jordan, koszykarz.

Gdybyś mógł wybrać, to w której najlepszej lidze świata chciałbyś zagrać?

W lidze hiszpańskiej.

Mecz, o którym nigdy nie zapomnę?

Spotkanie z Barceloną na Camp Nou.

Twój największy piłkarski sukces?

Mistrzostwa Polski, gra w reprezentacji, dwa tytuły króla strzelców. Takich spektakularnych nie było, ale jeśli mam wymieniać, to te.

Pierwsze boiskowe łzy/największe rozczarowanie?

Jako dziecko często płakałem, gdy przegrywałem, więc zaczęło się to od małego.

Twoje największe piłkarskie marzenie?

Żadne nie zostało spełnione (śmiech). Jestem w takim wieku, że oczywiście nadal się marzy, ale już nie tak intensywnie jak kiedyś.

Wolałbyś wygrać mecz 1:0 dzięki bramce samobójczej czy zdobyć hat-tricka i przegrać 3:4?

Oczywiście, że zwycięstwo nawet po bramce samobójczej, gdyż liczy się przede wszystkim wygrana.

Mistrzostwo Polski czy faza grupowa Ligi Mistrzów?

Faza grupowa Ligi Mistrzów.

Derby Krakowa czy Derby Polski? Które z tych spotkań ma dla Ciebie większe znaczenie?

Oba wydarzenia są prestiżowe, jednak wydaje mi się, że Derby Krakowa. Przede wszystkim dla kibiców i dla nas samych także.

Gdybyś nigdy nie został piłkarzem, ale uprawiał sport zawodowo, to w której wiślackiej sekcji odnalazłbyś się najlepiej?

W trakcie szkoły podstawowej byłem dobrym we wszystkim (śmiech). Do koszykówki i siatkówki mi brakuje wzrostu, ale może sporty walki.

Gdybyś nie był piłkarzem, ale kibicował Wiśle, to w jakim sektorze można by Cię było spotkać najczęściej?

Oczywiście sektor C.

Ulubiona wiślacka przyśpiewka?

Jest wiele fajnych, ale chyba najlepsza to „Jesteśmy dumą tego miasta…”.

Oprawa kibiców Wisły, która najmocniej utkwiła Ci w pamięci?

Było wiele pięknych opraw i trudno jest wybrać najlepszą.

Kiedy zawiesisz już buty na kołku, zostaniesz trenerem, managerem, skautem, a może tylko kibicem?

Najbardziej skłaniam się ku tej ostatniej opcji. Życie pokaże, ale w tej chwili nie myślę o tym, by po zakończeniu kariery wiązać się z piłką.

MH & Damian Urbaniec
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Źródło: wisla.krakow.pl

To jest mój dom. Tutaj czuję się najlepiej!

Wpisany przez DK

piątek, 31 lipca 2015 02:02


Zachęcamy do lektury wywiadu z Pawłem Brożkiem.

Po meczu z Górnikiem powiedziałeś, że brakuje nam jeszcze sporo…

Zgodzę się ze słowami trenera Moskala, który uważa tak samo. Ten zespół się zmienił, brakuje nam zgrania. Zmieniła się całkowicie druga linia. Mamy terminarz jaki mamy i wierzę, że damy radę. Z każdym meczem ma być lepiej, bo przecież dłużej będziemy grać ze sobą, dłużej trenować. Nowi zawodnicy mają spory potencjał.


Czytałem z Tobą wywiad przed meczem z Górnikiem. Powiedziałeś w nim, że Ty nie potrzebujesz motywacji w postaci konkurenta..

Nie o to mi dokładnie chodziło. Wiesz, w zespole musi być rywalizacja, musi być konkurencja. Będą kartki, będzie słabsza forma, która nie omija żadnego piłkarza. I wtedy musi pojawić się ktoś, kto wejdzie i będzie strzelał bramki, a może nawet zadomowi się w pierwszym składzie. Ja po prostu nie potrzebuje czuć presji, aby dobrze wykonywać swoje zadania. Raz wychodzi lepiej raz gorzej. Sam po meczu z Banikiem myślałem, że będę wyglądał lepiej, a jednak w pierwszym meczu grałem jak grałem.


Męczyłeś się z Górnikiem, prawda?

Męczyłem się przeokrutnie. Nie chodzi mi nawet o grę, ale tak po prostu.


Starasz się grać dla zespołu, „robisz” grę kolegom. Nie uważasz, że lepiej byłoby, gdybyś czekał na podania i grał jak klasyczna dziewiątka?

Kiedy pomocnicy są blisko mnie, to wiem, że mogę tak grać. Ale kiedy robi się luka, to sam muszę ją wypełnić. Dlatego może nie gram tak jak sam bym chciał.


W meczu z Górnikiem brałeś ciężar gry na siebie, stwarzałeś kolegom sytuacje…

Tu dochodzimy znowu do kwestii zgrania. Moja współpraca z Semirem, która potem dla wielu stała się idealna, wcale taka nie była od początku. Pamiętam wiosnę, kiedy Semir przyszedł. Wtedy zgranie złapaliśmy pod koniec rundy. Ja muszę poznać zawodnika, on mnie. Muszę wiedzieć na co stać jego, a a na co mnie. To też jest ważne. Ale potrzeba czasu i treningów.


Jak oceniasz swoją formę ogólnie? Arek Głowacki powiedział niedawno, że odzyskujesz swój blask.

Byłem strasznie zawiedziony po Górniku. Zwłaszcza, że z Banikiem strzeliłem dwa gole i dobrze wyglądałem zarówno fizycznie i szybkościowo. Kiedy jestem szybki, to jestem w formie - tak to ze mną jest. Zawsze wchodziłem ciężko w sezony, jestem zawodnikiem, który potrzebuje kilku meczów, aby wejść w sezon. Mam nadzieje, że będzie lepiej.


Jak rada drużyny czyli Ty, Arek Głowacki i Rafał Boguski podchodzicie do tych wszystkich zmian w klubie, które dzieją się na Waszych oczach? Pamiętacie przecież lata sukcesów.

No tak. Grałem w tych fajnych pięknych czasach. Na pewno mi jest ciężko. Jednak wróciłem tutaj nie tylko dla siebie, ale i dla klubu, który jest dla mnie najważniejszy. Na pewno chciałbym aby Wisła wróciła na swoje miejsce.


Patrząc na powroty różnorakich zawodników do ligi polskiej prezentujesz się naprawdę dobrze.

To jest mój dom. Tutaj czuję się najlepiej.


Nie denerwuje Cię jednak to co stało się z tym klubem?

Wkurza mnie to. Klub, który był najlepszy w XXI wieku teraz może nie walczy o przetrwanie, ale ma poważne kłopoty, Ja jestem niecierpliwy i chciałbym aby to wszystko się skończyło.


Teraz odpowiedzialność za przyciągnięcie kibiców na stadion spoczywa na Was. Chodzi mi o akcje marketingowe.

Tak, ale musi za nie być odpowiedzialna konkretna osoba, musi być plan. Ja mam zapis w kontrakcie, który obliguje mnie do bycia twarzą klubu, a poza tym chce to robić. Promocja powinna być bardziej rozszerzona, ale to już kwestia osób odpowiedzialnych za nią.


Cofnijmy się o dziesięć lat. Dwudziestodwuletni Paweł Brożek wchodzi do składu Wisły. Nie żałujesz, że nie stało się to wcześniej?

Byłem za słaby. Nie śmiałbym się porównywać do piłkarzy, którzy wtedy grali w naszym ataku. Czekałem na swoją szansę. Pierwszy sezon był super, drugi katastrofa. Ale uważam, że mi się udało. Zostałem królem strzelców, mistrzem Polski.


Kto był pierwszym trenerem, który postawił na Ciebie zdecydowanie?

Engel. Wtedy kiedy Maciek odszedł do Celticu.


Wcześniej jeszcze Liczka..

Tak. Ale próbował mnie na prawej pomocy, co z moimi gabarytami, moją fizyką było średnie.


Ale wtedy zagrałeś pierwszy raz w kadrze i strzeliłeś gola z Meksykiem.

Tak, rzeczywiście. Piękna bramka, po której poczułem się potrzebny tej drużynie.


Wiesz, że przez takie właśnie gole stałeś się niewolnikiem opinii o swoim niespełnionym talencie?

A może mogło być gorzej. Kiedyś się przejmowałem, ale teraz z przykrością wszystkim krytykom mówię nie. Może gdybym wyjechał wcześniej byłoby inaczej, ale jest jak jest i jest dobrze.


Chwilę po zadomowieniu się w zespole Wisły na stałe graliście z Panathinaikosem. Jak to wspominasz?

Inny poziom dla mnie. Miałem wokół siebie piłkarzy, którzy samą swoją obecnością mnie motywowali. Musiałem zagrać dobrą piłkę do Franka, bo wiedziałem, że po prostu muszę i tyle. Sama współpraca z nim była czystą przyjemnością. W Atenach przegraliśmy przez sędziego, bo nie uznał gola Marka Penksy. Natomiast wszelkie plotki na temat tego meczu uważam za bzdurę. Każdy z nas dał maksa, a w szatni po meczu panowała grobowa cisza.


Myślisz, że kiedyś zrealizujesz jeszcze swoje marzenia o Lidze Mistrzów?

Mam 32 lata. Wszystko zależy od tego czy klub stanie na nogi. Chciałbym, chciałbym w to wierzyć.


10 lat temu pierwszego hat-tricka strzeliles Lechowi. Jak wspominasz to spotkanie? Skoro gramy z Lechem to warto sobie przypomnieć.

Wtedy grałem w ataku z Pawłem Kryszałowiczem. Cudowne spotkanie, kapitalnie układała nam się współpraca, euforia pełne trybuny. Mam do dzisiaj chyba nawet płytę z tego meczu.


Powtórzysz to w sobotę?

Bardzo bym chciał, ale wiele się zmieniło.


Jednak na przestrzeni lat i Lechowi i Legii lubiłeś strzelać bramki.

Lubiłem i strzelałem.


W Warszawie też…

W Warszawie strzelałem najczęściej. Lubię grać i z Lechem i Legią. Tu nawet nie chodzi o prestiż, chociaż też jest ważny, ale o to, że w tych meczach jest widowisko, więcej przestrzeni. Gra mi się lepiej niż z zespołem, który muruje bramkę.


Co u Piotrka?

Piotruś ma się dobrze, odpoczywa, pozdrawia wszystkich serdecznie.


Dlaczego nie zrobił on takiej kariery jak Ty?

Kiedy graliśmy w Trabzonie on był pierwszym wyborem trenera. Potem jednak złamał nogę i już mu nie poszło. Grał jednak dobrze i w Lechii i w Piaście. Wydaje mi się jednak, że ciągle tęskni za Krakowem, za kibicami za klimatem.


On też nie był zbyt docenianym człowiekiem w tym klubie…

Tak. Wydaje mi się, że naprawdę docenili go trenerzy Petrescu i Skorża. Widzieli w nim cos, ma przecież serce no i umiejętności.


Petrescu chciał wrócić do Waszych juniorskich czasów i grać z wami jako dwójką napastników.

Graliśmy w takim spotkaniu z Polonią Warszawa i strzeliliśmy po bramce. Petrescu bardzo cenił Piotrka.


W meczu z Lechem spotkasz się z trenerem Maciejem Skorżą. Jak do tego podchodzisz?

Bardzo szanuje tego człowieka. I za warsztat i za to, że obudził mnie tutaj po moim najsłabszym sezonie. Był dla mnie wsparciem. Cenie go za to jakim jest człowiekiem i jakim jest trenerem. Był to jeden z trzech najlepszych szkoleniowców z jakimi pracowałem.


A jak relacje z Kazimierzem Moskalem?

Dobrze. Graliśmy razem w piłkę.


Ma to wpływ na Wasze stosunki?

Nie. Musi być dystans. Bardzo dobrze znam trenera Moskala i cenie go tak samo jak Skorżę. Ale wiesz, że wszystko kończy się na wynikach.


Jakie cele stawiasz Wiśle przed tym sezonem?

Chcemy być jak najszybciej w ósemce. Rok temu nikt nie wierzył w Jagiellonię, a jednak udało im się. Chcemy być w grupie mistrzowskiej i grać o wyższe cele. W zeszłym sezonie to my powinniśmy być na ich miejscu.


Dlaczego się nie udało?

Nie wiem, gra była bardzo dobra. W Białymstoku dobrze, w Warszawie dobrze, nawet w Poznaniu całkiem nieźle. Najgorszy był chyba ten mecz z Pogonią Szczecin, kiedy straciliśmy bramkę w kuriozalnych okolicznościach. Nie wiem czy to nam nie podcięło skrzydeł. Był to chyba brak koncentracji, byliśmy dobrze przygotowani, graliśmy dobrze. To był według mnie główny powód.


Jakie masz cele indywidualne na ten sezon?

Strzelić jak najwięcej bramek. Teraz drużyna jest trochę inna, ale swoją srednią chciałbym podtrzymać.


Nie byłoby Ci łatwiej gdybyś grał z drugim napastnikiem obok? Mówię tu na przykład o Jankowskim, który trochę „rozpychałby” obronę rywala.

Nie chcę wchodzić w kompetencje trenera.


Rozumiem. Jednak grał on za Twoimi plecami z Banikiem i wyglądało to przyzwoicie.

Mówiliśmy o zgraniu, a z nim gram już rok. Ja wiem jak on lubi grać, on wie jak ja. Na pewno ta współpraca byłaby dobra.


Kilka słów komentarza odnośnie nowych piłkarzy?

„Mączki” nie będę przedstawiał. Wiadomo reprezentant Polski, duże wzmocnienie dla nas, ma 28 lat, jest doświadczony, on ma kierować naszą drugą linią. Denis Popovic to typowa „ósemka”, zawodnik, który gra cofnięty, nie odpowiada za ostatnie podanie. Jest jednak dobry fizycznie, potrafi uderzyć, na pewno potrzebuje trochę czasu, bo jednak przeskok z pierwszej ligi do ekstraklasy robi swoje. Tomek Cywka grał parę lat w Anglii. Kiedy znajdzie swoje miejsce na boisku a może grać na kilku pozycjach, na pewno będzie z niego duży pożytek.


Niedawno urodził Ci się syn. Co słychać w życiu prywatnym?

Rośnie, jest wszystko w porządku. Córka nie jest zazdrosna (śmiech).


Dzięki za rozmowę.

Dziękuję, zapraszam wszystkich kibiców na mecz z Lechem!


Źródło: skwk.pl

Mój pierwszy raz - Paweł Brożek

Data publikacji: 16-08-2016 12:37


Pierwszą piłkę na własność dostał dość późno, bo w drugiej klasie szkoły podstawowej. Od dzieciństwa chciał iść w ślady Brazylijczyka Ronaldo. Pierwszą pensję, jako szesnastolatek, wydał w dwa dni. W tym wieku, na imprezie, wypił też pierwsze piwo. O swoich debiutach - nie tylko tych wiślackich - opowiada "numer 23" w drużynie Białej Gwiazdy, czyli Paweł Brożek.


Twoja pierwsza piłka?

W drugiej klasie szkoły podstawowej.

Twoje pierwsze boisko?

Przy szkole, chociaż trudno to było nazwać boiskiem, był to sam piach. Szczególnie w dzieciństwie spędzaliśmy tam dużo czasu z bratem.

Twój pierwszy mecz?

Nie pamiętam. Było to jeszcze w szkole, nie w klubie. Chyba na jakichś zawodach sportowych.

Twój pierwszy gol?

W wieku dziewięciu lat, ale szczegółów sobie nie przypomnę.

Twój pierwszy numer na koszulce?

Była to dziesiątka.

Twój pierwszy piłkarski idol?

Ronaldo Luís Nazário de Lima.

Twój pierwszy wywiad?

Wydaje mi się, że po debiucie w Ekstraklasie. Czyli po przyjściu do Białej Gwiazdy.

Twoja pierwsza piłkarska pensja?

Stypendium w Wiśle. Nie będziemy już wracać do tego, ile to było, ale miałem wtedy szesnaście lat. Wystarczyła na dwa dni.

Twoje pierwsze piwo?

W tym samym wieku, kiedy otrzymałem pierwsze wynagrodzenie za grę. Wypiłem je na imprezie.

Twój pierwszy dzień w Krakowie?

Gdy zostaliśmy zakontraktowani z bratem, czyli w styczniu dwutysięcznego roku.

Twoja pierwsza wizyta w szatni Wisły?

Po podpisaniu umowy z klubem. Poznawaliśmy wtedy stadion, oprowadzano nas również po innych miejscach, bo jako młodzi chłopacy chcieliśmy wszystko zobaczyć. Podczas zwiedzania wiślackich zakamarków pokazano nam również szatnie pierwszej drużyny.

Twój pierwszy mecz z białą gwiazdą na piersi?

Na turnieju halowym w styczniu, tego samego roku kiedy przyszedłem do Białej Gwiazdy. Towarzyszyła mi ekscytacja, gdyż był to dla mnie nowy klub. Natomiast nie pamiętam już dokładnie, jak przebiegał.

Agnieszka Żaczyk

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


Źródło: wisla.krakow.pl

„Brozio” na dłużej w Wiśle!

Data publikacji: 07-06-2017 11:53


Jeden z najskuteczniejszych napastników w historii Ekstraklasy, zdobywca 153 bramek dla Białej Gwiazdy, parafował nowy kontrakt z krakowskim klubem. Paweł Brożek będzie zmorą ligowych bramkarzy jeszcze przez co najmniej rok - do 30 czerwca 2018 roku - choć w nowej umowie znalazł się również zapis o możliwości jej przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.


„Brozio” wraz z Wisłą sięgnął po aż 7 tytułów mistrzowskich, 2 Puchary Polski i Superpuchar Polski. 2 razy zdobył też koronę króla strzelców Ekstraklasy. Zresztą pokonywanie bramkarzy idzie mu dość łatwo biorąc pod uwagę, iż ma na koncie już 139 goli i znajduje się na 9. pozycji wśród najskuteczniejszych snajperów w historii ligi. Do innego Wiślaka - Kazimierza Kmiecika traci już tylko 14 bramek.


Reprezentant pełną piersią

Napastnik Białej Gwiazdy ma także 9 trafień dla reprezentacji Polski, w barwach której rozegrał 38 meczów - w tym na mundialu w Niemczech. Jednak jego największym sukcesem z orzełkiem na piersi było wygranie mistrzostwa Europy wraz z kadrą U-18 w 2001 roku.

Mr Goal

Po powrocie do Krakowa z europejskich wojaży w 2013 roku za każdym razem kończył sezon z ponad 10 ligowymi bramkami w dorobku (17, 15, 14). W bieżących rozgrywkach „Brozio” 6 razy wpakował piłkę do siatki przeciwnika. Poprzednio ta sztuka udała mu się 20 maja - w wygranym starciu przeciwko Pogoni Szczecin. Sam Wiślak przekonuje, że nie było to jego ostatnie trafienie dla Białej Gwiazdy i nadal jest głodny kolejnych goli.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA

Źródło: wisla.krakow.pl

Brożek: Wszystko jest w zasięgu!

Data publikacji: 08-06-2017 10:31


We wtorek Paweł Brożek nareszcie sfinalizował temat nowego kontraktu z Wisłą Kraków. Snajper Białej Gwiazdy podpisał roczną umowę z opcją przedłużenia o kolejny rok. „Czuję się zdrowy, szybki, wydolny i gotowy do walki w każdym meczu!” - mówił po parafowaniu umowy.


Chociaż klub z zawodnikiem osiągnął porozumienie, kluczową kwestią były testy medyczne, które wypadły pomyślnie. „Kwestie finansowe oraz długość nowej umowy uzgodniliśmy już trzy tygodnie temu. Musiałem przejść badania, ponieważ w tym sezonie miałem problemy zdrowotne. Wszystko ułożyło się po mojej myśli. Teraz czeka mnie odpoczynek, a za półtora tygodnia wracamy do ciężkiej pracy. Musimy grać i funkcjonować jeszcze lepiej!” - zapowiada dwukrotny król strzelców Ekstraklasy.

Przed Pawłem Brożkiem i resztą zawodników chwila na złapanie oddechu przed kolejną kampanią. „Wraz z rodziną wyjeżdżamy za granicę na urlop. Czuję, że odpoczynek mentalny i fizyczny jest mi potrzebny po tak szalonym sezonie, jak ten. Wrócę z czystą głową i siłami do intensywnych przygotowań.”

Wyżej i lepiej!

Napastnik Wisły Kraków jasno określa zadanie ekipy na przyszły sezon - miejsce powyżej pierwszej szóstki. „Celem zespołu na przyszły sezon niewątpliwie jest zajęcie lepszej pozycji niż w tej edycji rozgrywek. Chcemy namieszać w czołówce. Myślę, iż stać nas na o wiele więcej” - kontynuuje „Pawka”.

„W kontrakcie mam wpisaną opcję przedłużenia o kolejny rok, więc wierzę, że w nadchodzącym sezonie moja forma będzie znacznie lepsza niż w obecnym. Chęci do pracy są, ale gdy tego zabraknie, to powiem dość.”

Gonić wzór i być wzorem

Poza celem drużynowym, Brożek pragnie dorównać najlepszemu snajperowi w historii Wisły. „Chciałbym wyprzedzić Kazimierza Kmiecika w klasyfikacji strzelców. To legenda tego klubu i mój trener, który trzyma za mnie kciuki. Jeśli tylko zdrowie będzie mi dopisywać, wszystko jest w zasięgu” - mówił.

Obecność w zespole takich zawodników jak Arkadiusz Głowacki, Rafał Boguski, czy właśnie Paweł Brożek może mieć olbrzymi wpływ na piłkarzy wchodzących w świat dorosłej piłki. Czy 34-letni snajper jest chętny do udzielania rad? „Musimy pomagać młodszym kolegom, ale nie da się ukryć, że to po ich stronie leży to, czy będą chcieli czerpać od nas tę wiedzę” - zakończył.

Przemysław Marczewski

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


Źródło: wisla.krakow.pl

Głowa, Brozio - dziękujemy za wszystko!

Data publikacji: 27-04-2018 15:03


W imieniu Zarządu Wisły Kraków SA i wszystkich pracowników Klubu pragniemy z całego serca podziękować Arkadiuszowi Głowackiemu i Pawłowi Brożkowi za reprezentowanie Białej Gwiazdy przez większość piłkarskiej kariery. Jednocześnie informujemy, iż wygasające wraz z końcem czerwca kontrakty obu zawodników nie zostaną przedłużone.


Dwóch zawodników, których nikomu nie trzeba przedstawiać, dwie wiślackie legendy, które przez lata stanowiły o sile i jakości Białej Gwiazdy. Arkadiusz Głowacki i Paweł Brożek przywdziewali trykoty Wisły Kraków niemal przez cały XXI wiek i byli z Klubem na dobre i na złe.

Arkadiusz Głowacki dołączył do Wisły Kraków w 2000 roku i reprezentował ją przez 18 lat z dwuletnią przerwą na występy w Trabzonsporze. Wieloletni Kapitan krakowskiego Klubu rozegrał jak dotąd 461 oficjalne mecze w koszulce z białą gwiazdą na piersi i zdobył 18 goli. Paweł Brożek został zawodnikiem Białej Gwiazdy jeszcze za czasów juniorskich w 1998 roku i w latach 1999-2010 i 2013-2018 dumnie reprezentował jej barwy. Dorobek strzelecki „Pawki” to 164 goli w 396 spotkaniach.

Dwie Legendy Wisły wspólnie wywalczyły sześć tytułów mistrzowskich (2001, 2003, 2004, 2005, 2008, 2009), Paweł Brożek walnie przyczynił się także do ostatniego mistrzostwa kraju zdobytego przez Białą Gwiazdę w 2011 roku. Obaj piłkarze dzielnie reprezentowali barwy Wisły w europejskich pucharach, w których Klub toczył zacięte boje z najlepszymi drużynami Europy, pokonując m.in. tak utytułowane ekipy jak FC Barcelona.

Dziękujemy za wszystkie piękne chwile. Za interwencje w obronie, piękne bramki i radość, jaką dawaliście wszystkim Kibicom. Za serce włożone do gry dla Wisły, za wolę walki i oddanie Białej Gwieździe. Za wielkie zwycięstwa, za ambitną i nieustępliwą walkę nawet w przegranych spotkaniach. To o takich jak Wy mówi się „Legendy”.

Głowa, Brozio - dziękujemy!

Podczas meczu 36. kolejki z Lechem Poznań odbędzie się oficjalne pożegnanie Arkadiusza Głowackiego i Pawła Brożka. Obie wiślackie Legendy zostaną odpowiednio uhonorowane.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


Źródło: wisla.krakow.pl

Paweł witaj w domu!

Data publikacji: 20-09-2018 15:01


Powrót stał się faktem! Paweł Brożek koszulkę Białej Gwiazdy zakładał 398 razy, strzelając we wszystkich możliwych rozgrywkach 166 bramek. „Brozio” wraca do zespołu krakowskiej Wisły by swoim doświadczeniem wspomóc podopiecznych Macieja Stolarczyka. Kontrakt napastnika będzie obowiązywał do końca trwającego sezonu.


W maju tego roku „Brozio” pożegnał się ze stadionem przy ulicy Reymonta strzelając fantastyczną bramkę w ostatniej akcji meczu, która dała Wiślakom remis z Lechem Poznań. Po raz ostatni w barwach klubu, w którym spędził niemal całą karierę zagrał tydzień później w Zabrzu przeciwko Górnikowi.

Paweł z białą gwiazdą na piersi, z krótkimi przerwami, występował niemal 20 lat. W samej tylko Ekstraklasie zagrał dla Wisły w 323 meczach, strzelając w nich 135 bramek, stając się drugim w kolejności najlepszym strzelcem klubu, ustępując jedynie legendarnemu Kazimierzowi Kmiecikowi (152).

Paweł Brożek związał się ponownie z Wisła umową, która obowiązywać będzie do końca czerwca 2019 roku.

„Broziu” - czekamy na twoje kolejne trafienia!

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


Źródło: wisla.krakow.pl

Brożek: Nie wróciłem odcinać kuponów

Data publikacji: 20-09-2018 16:06


Niemal 20 lat spędzonych przy Reymonta, 7 tytułów Mistrza Polski, 2 krajowe puchary i 2 tytuły Króla Strzelców polskiej Ekstraklasy. To wszystko co osiągnął z białą gwiazdą na piersi Paweł Brożek, który dziś ponownie został zawodnikiem Wisły Kraków.


„Owszem miałem piękne pożegnanie na tym stadionie, za które ogromnie dziękuję kibicom Wisły. Sam ten dzień, gola w ostatniej akcji, atmosferę będę wspominał do końca życia” - nawiązał do swojego ostatniego spotkanie przy R22, napastnik Białej Gwiazdy.

Paweł Brożek podpisał z Wisłą kontrakt, który obowiązywać będzie do końca trwającego sezonu. Co może dać dobrze spisującej się w tegorocznych rozgrywkach drużynie? „Nie wracam, by swoją dotychczasową karierę rozmieniać na drobne. Nie chcę tylko odcinać kuponów. Jestem tu by pomóc drużynie, by grać i być do dyspozycji sztabu. Czuje się dobrze i wiem, że mogę coś wnieść nawet do zespołu, w którym wszystko działa jak należy” - zapewnia Brożek.

We wszystkich 398 meczach dla Wisły, „Brozio” zdobył 166 bramek. Do prowadzącego w tym w klasyfikacji najlepszych wiślackich strzelców, Kazimierza Kmiecika, brakuje mu 14 trafień. „Nie interesują mnie żadne rankingi i indywidualne tabele. Wracam by pomóc chłopakom, trenerowi i klubowi, który zawsze był dla mnie najważniejszy. Jestem tutaj dla Wisły Kraków” - zakończył.

MH

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


Źródło: wisla.krakow.pl

Paweł Brożek: - Cały czas wierzę, że Wisła wyjdzie na prostą

- Cieszymy się szczególnie z tego, że mógł z nami potrenować Kuba Błaszczykowski. Wiadomo, że bardzo byśmy chcieli, jako klub i jako drużyna, żeby do nas wrócił. Natomiast nie wszystko zależy od niego. Liczymy, że tym razem nikt nie będzie rzucał słów na wiatr - mówił po dzisiejszym treningu zespołu "Białej Gwiazdy" Paweł Brożek.

- Po tych rozmowach, które przeprowadziliśmy jestem optymistą, ale tyle już usłyszeliśmy słów, które padały od miesięcy, że poprosimy o konkrety, a nie tylko słowa - przyznał ponadto Brożek, jeden z nielicznych zawodników, którzy nie złożyli przy Reymonta wezwania do zapłaty zaległych kwot kontraktowych.

- Cały czas wierzę, że Wisła wyjdzie na prostą. Wiadomo, że jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, ale jest to klub bliski mojemu sercu, więc wiara w to, że pozostaniemy w Ekstraklasie jest we mnie cały czas i normalnie przygotowujemy się do sezonu - mówił wiślak.

- Padło kilka słów, na której nie wiem jak zareagowała drużyna, bo zaraz potem mieliśmy trening. Z panem Vanną Ly rozmowa była krótka i mało treściwa. Chcieliśmy konkretów, które się wtedy nie pojawiły, ale tym razem parę konkretnych zdań padło i zobaczymy co się wydarzy. Trzeba poczekać kilka dni - stwierdził Brożek, który zdradził, że dziś na wstępie w wiślackiej szatni puszczono piosenkę o... Vannie Ly. - Ostatnio krąży po Internecie, bardzo ciekawa. Była w szatni na powitanie. Śledziłem doniesienia, jestem zawodnikiem Wisły Kraków, więc musiałem to robić i z dnia na dzień mój optymizm spadał coraz bardziej aż do tego... zawału serca - powiedział na zakończenie Brożek.


Dodał: Redakcja


Źródło: wislaportal.pl

Paweł Brożek nadal w Wiśle!

Nowy kontrakt z krakowską Wisłą podpisał dziś Paweł Brożek. 36-letni napastnik reprezentować będzie barwy "Białej Gwiazdy" do końca czerwca 2020 roku.

W krakowskiej Wiśle Brożek debiutował 8 kwietnia 2001 roku, w spotkaniu ligowym z Górnikiem Zabrze (3-0). Z naszym klubem aż siedmiokrotnie wywalczył mistrzostwo Polski, dwa razy był królem strzelców polskiej Ekstraklasy.

Z Wisły odchodził trzykrotnie - najpierw będąc wypożyczonym do ŁKS-u Łódź (wiosną 2002 roku) oraz do GKS-u Katowice (w 2004 roku), a następnie - gdy na zasadzie transferu odszedł w 2011 roku do Trabzonsporu. Po przygodzie w Turcji był piłkarzem Celticu FC oraz hiszpańskiego RC Recreativo de Huelva. W 2013 roku wrócił na Reymonta i grać będzie dla "Białej Gwiazdy" w kolejnym sezonie!

Dodajmy, że dotychczas Brożek wystąpił w wiślackiej koszulce w 413. meczach, strzelając w nich 167 bramek.

Źródło: Wisła Kraków SA, własne


Źródło: wislaportal.pl

Brożek: Strzelić tyle goli, by dać utrzymanie Wiśle

Paweł Brożek jest jednym z najbardziej doświadczonych zawodników w wiślackim zespole. Pod koniec obozu w tureckim Belek porozmawialiśmy z nim o przygotowaniach do rundy, jego indywidualnych celach, a także tym, jaka atmosfera panuje w zespole. Zapraszamy do lektury!


30.01.2020r.

J. Żmijewska

J. Żmijewska


Pierwsze, podstawowe pytanie. Powiedz, jak się czujesz?

W moim wieku są mniejsze i większe urazy, podczas początku okresu przygotowawczego musieliśmy troszeczkę stopniować mój udział w zajęciach, bo już koniec rundy jesiennej pod względem zdrowotnym nie był najlepszy, ale teraz wydaje mi się, że w każdych zajęciach trenuję optymalnie. Oczywiście, odczuwam pewnie dolegliwości, wiadomo, że okres przygotowawczy jest cięższy niż okres sezonowy i lata gry w piłkę w niektórych momentach dają o sobie znać, ale generalnie czuję się dobrze.

Wspomniałeś o okresie przygotowawczym. Pomału dobiega on końca i zbliża się start rundy. Mógłbyś podsumować ten czas z Twojej perspektywy?

Ciężki, ciężki, był to naprawdę ciężki okres. Mam nadzieję i wierzę, że to będzie procentowało, jeśli chodzi o sezon. Oczywiście, my musimy zacząć od razu punktować, bo nie mamy czasu na to, żeby się mylić na początku rundy. Cieszy mnie również to, że w porównaniu do tych okresów sprzed pół roku, roku czy nawet dwóch lat było mało urazów, co na pewno pomaga, żeby się jak najlepiej przygotować - i indywidualnie, i drużynowo - do piłkarskiej wiosny.


Sam mówisz, że musimy zacząć od razu z wysokiego C. Myślisz, że to będzie natrudniejsza runda w Twojej karierze?

Na pewno tak. Jeśli chodzi o walkę o utrzymanie w Ekstraklasie, to na pewno tak, bo nie przypominam sobie, żebym miał w Wiśle taką sytuację, także już w głowie ustawiam sobie, że będzie to bardzo trudna runda. Runda, która mam nadzieje także dużo zmieni, jeśli chodzi o pozytywne nastawienie i jeśli chodzi o wyniki, bo o rundzie jesiennej chciałem jak najszybciej zapomnieć.

Atmosfera w zespole jest dobra. Kibice bardzo często zwracają na to uwagę w materiałach, które widzą chociażby z tego obozu. To chyba też będzie miało ogromny wpływ na to, co będzie nas czekać w kolejnych miesiącach?

Oczywiście, wiadomo, że musi być atmosfera, jeśli chcesz osiągać wyniki. To jest normalne. Sztab szkoleniowy pracuje nad tym, żeby jak najlepiej ta atmosfera wyglądała i żeby jak najlepiej ci nowi zawodnicy poczuli nową szatnie.


No właśnie, mamy w drużynę kilka nowych twarzy. Chyba można powiedzieć, że ich adaptacja przebiega dość gładko. Jak oceniasz nowych zawodników?

Hebert już grał w polskiej Ekstraklasie, znamy się z boiska, także na pewno nie miał problemów z aklimatyzacją. Ma też Carlosa przy sobie, także jego adaptacja na pewno przebiega szybko. Jest Tupta, który jest Słowakiem, a wiadomo, że Polacy i Słowacy to podobna nacja, jeżeli chodzi o zachowanie, o życie. Jesteśmy tak samo sąsiadami. Kolejny nasz nabytek - Niko - wydaje mi się, że jeszcze potrzebuje czasu. Widzę, że Vukan bardzo dużo mu pomaga i jest dla niego dużym oparciem, żeby jak najszybciej mógł w pełni zaadoptować się w drużynie. Żukow już z nami trenował, także mógł poznać trenerów i szatnię, więc akurat w jego przypadku możemy mówić, że już w pełni zaaklimatyzował się w drużynie.

Przechodząc do szerszych aspektów. Przed Tobą kolejna runda w polskiej Ekstraklasie. Cały czas wspomina się o Twojej rywalizacji z trenerem Kmiecikiem. Czy Ty w ogóle o tym myślisz?

Uwielbiam tego człowieka, był świetnym piłkarzem, jest świetnym człowiekiem i świetnym trenerem. Bardzo miło byłoby go dogonić. Niekoniecznie wyprzedzić, ale na przykład zostać na takiej samej liczbie bramek. Będę robił wszystko, żeby mu dorównać, a później, jeśli zdrowie i forma pozwoli, żeby go przegonić.


Jaka liczba bramek na wiosnę będzie dla Ciebie satysfakcjonująca?

Nie wiem. Taka, żeby dała utrzymanie Wiśle Kraków.

Kibice zwracają uwagę, że z czołówki strzelców naszej ligi powyjeżdżali zimą z kraju chociażby Niezgoda czy Klimala. Może się okazać, że 36-letni Paweł Brożek będzie najlepszym polskim strzelcem w Ekstraklasie? Myślisz w ogóle, że mógłbyś włączyć się w walkę o koronę króla strzelców?

Nie wiem, zobaczymy. Nie chciałbym wybiegać tak w przód. W moim przypadku najważniejsze jest zdrowie, co pokazała runda jesienna. Gdy byłem zdrowy, nic mi nie dolegało, to strzelałem bramki, byłem w formie. Później przyplątała się ta nieszczęsna kontuzja łydki i pojawił się problem ze zdobywaniem goli i wygrywaniem meczów przez Wisłę, także jeśli będę zdrowy, to na pewno myślę, że coś strzelę. Na ile to pozwoli? Nie wiem.

Przechodząc do zbliżającego się startu ligi. Jak myślisz, co będzie kluczowe w meczu z Jagiellonią? Na co trzeba najbardziej zwrócić uwagę?

Trzeba wygrać. Tyle i aż tyle. Gramy pierwszy mecz przed własną publicznością, to jest dla nas na pewno duży atut. Myślę, że będziemy bardzo dobrze przygotowani pod względem fizycznym. Teraz jesteśmy w takim okresie, że schodzimy już troszeczkę z obciążeń, natomiast jeszcze potrzebujemy czasu. Wracamy do Polski, będziemy mieć 2-3 dni odpoczynku i myślę, że zespół będzie przygotowany pod względem fizycznym optymalnie, a jeśli tak będzie, to na pewno damy sobie radę.

I ostatnie pytanie od Fantasy Ekstraklasy. Kogo Paweł Brożek wystawiłby na kapitanie w Fantasy Ekstraklasie w 1. kolejce nowej rundy?

Kapitanem? Myślę, że Błaszczykowski!


Źródło: wisla.krakow.pl

Początek pięknej historii: 19 lat od debiutu Pawła Brożka w Ekstraklasie!

8 kwietnia 2001 roku Wisła Kraków podejmuje na własnym boisku Górnika Zabrze. W 80. minucie spotkania na placu gry melduje się młody napastnik - Paweł Brożek. Legenda Białej Gwiazdy, drugi najskuteczniejszy strzelec oraz najbardziej utytułowany zawodnik w historii naszego Klubu dokładnie 19 lat temu zadebiutował na boiskach Ekstraklasy, dając początek wspaniałej historii.


08.04.2020r.

Jakub Sumera

HistoriaWisly


Paweł Brożek trafił pod Wawel w grudniu 1998 roku, kiedy wraz z bratem Piotrem zasilili juniorskie zespoły Białej Gwiazdy. Młodych zawodników do Krakowa sprowadził Adam Nawałka, pełniący wówczas rolę koordynatora do spraw szkolenia młodzieży w krakowskim klubie. „Brozio” szybko wkomponował się w nowe otoczenie, a swoimi występami w młodzieżowych zespołach udowadniał, że posiada ponadprzeciętne umiejętności i coraz mocniej zgłaszał swoje aspiracje do gry w Ekstraklasie.


Pod koniec marca 2001 roku Wiślacy niespodziewanie ulegli w wyjazdowym spotkaniu zespołowi Widzewa Łódź 0:3, skutkiem czego z posadą trenera pierwszego zespołu pożegnał się Orest Lenczyk, którego zastąpił Adam Nawałka.


Pierwszym spotkaniem pod wodzą nowego szkoleniowca było domowe starcie z Górnikiem Zabrze, które odbyło się 8 kwietnia 2001 roku. Na boisku od pierwszych minut pojawili się tacy zawodnicy, jak Marcin Baszczyński, Arkadiusz Głowacki czy Kamil Kosowski. Gospodarze już od pierwszego gwizdka sędziego przejęli kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, a jedna z pierwszych groźnych akcji zakończyła się bramką autorstwa Macieja Żurawskiego w 12. minucie. Podopieczni trenera Nawałki nie zamierzali na tym poprzestać i stwarzali sobie liczne okazje na podwyższenie rezultatu, jednak do szatni schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.


Po przerwie do głosu doszli goście z Zabrza, którzy nieco śmielej poczynali sobie pod bramką strzeżoną przez Macieja Szczęsnego, lecz golkiper krakowian w żadnej sytuacji nie dał się zaskoczyć. Również Wiślacy mieli swoje sytuacje, lecz ich próby okazywały się nieskuteczne. Szczęście uśmiechnęło się w 63. minucie, kiedy Olgierd Moskalewicz wykończył zespołową akcję gospodarzy i podwyższył prowadzenie.


Po tej bramce Biała Gwiazda zaczęła szanować wypracowaną przewagę i nieco uspokoiła grę. Trener Nawałka uznał, że jest to odpowiedni moment, aby dać szansę niepełna osiemnastoletniemu zawodnikowi, którego przed paroma laty ściągał do Krakowa. W 80. minucie Tomasza Frankowskiego zastąpił Paweł Brożek, dla którego był to debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej. Debiut, który ułożył się znakomicie, bowiem tuż po wejściu na murawę młody napastnik zaprezentował próbkę swoich umiejętności. Najpierw bezproblemowo ograł jednego z obrońców rywali, przerzucając nad nim piłkę, następnie popędził prawym skrzydłem, wpadł w pole karne i idealnie dograł futbolówkę do Macieja Żurawskiego, który pewnym strzałem zapakował ją do siatki i ustalił wynik spotkania na 3:0.

Na przestrzeni lat „Brozio” stał się prawdziwą ikoną Wisły Kraków i jej najbardziej utytułowanym zawodnikiem. Wiślak może poszczycić się siedmioma tytułami mistrza Polski, dwoma Pucharami Polski, Pucharem Ligi oraz Superpucharem, a także dwoma tytułami Króla Strzelców polskiej Ekstraklasy. Jest również drugim najskuteczniejszym strzelcem w historii Białej Gwiazdy, ustępując miejsca jedynie Kazimierzowi Kmiecikowi. Na chwilę obecną „Pawka” w koszulce z Białą Gwiazdą na piersi rozegrał łącznie 405 spotkań, w których zdobył 167 bramek.


Źródło: wisla.krakow.pl


Paweł Brożek przejdzie zabieg operacyjny ręki

Podczas wtorkowego treningu napastnik Białej Gwiazdy Paweł Brożek doznał złamania kości promieniowej. „Pawka” będzie musiał jeszcze w tym tygodniu przejść zabieg operacyjny.


02.06.2020r.

Redakcja

400mm

Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!


Źródło: wisla.krakow.pl

Legendo! Po prostu dziękujemy!

Dla całej wiślackiej społeczności jest uosobieniem wielkich sukcesów Wisły Kraków, przykładem wierności i miłości do Klubu. Mimo iż przed dwoma laty w najpiękniejszy możliwy sposób pożegnał się z Białą Gwiazdą, to wrócił, by pomóc swojemu ukochanemu Klubowi, który go potrzebował. Nadszedł jednak moment, który nieubłaganie się zbliżał. Najbardziej utytułowany zawodnik, drugi najskuteczniejszy strzelec w historii i niekwestionowana Legenda naszego Klubu Paweł Brożek kończy piłkarską karierę.


17.07.2020r.

Redakcja

400mm.pl

Paweł Brożek urodził się 21 kwietnia 1983 roku w Kielcach. Swoją piłkarską przygodę rozpoczynał wspólnie ze swoim bratem Piotrem w parafialnym zespole Polonii Białogon, gdzie bracia trafili dzięki księdzu Andrzejowi Zapale. Bliźniacy byli wyróżniającymi się zawodnikami, a ich talent szybko został dostrzeżony i po 15-latków zgłosił się SMS Zabrze, jednak na Śląsku rodzeństwo nie przebywało zbyt długo, bowiem w grudniu 1998 roku za sprawą ówczesnego koordynatora do spraw szkolenia młodzieży krakowskiej Wisły Adama Nawałki bracia trafili pod Wawel. Późniejszy selekcjoner reprezentacji Polski sumiennie dbał o to, by każdy z jego podopiecznych miał zapewnione jak najlepsze warunki na rozwijanie swojego talentu. „Brozio” szybko wkomponował się w drużynę juniorów, prezentując swoje piłkarskie walory, wyróżniając się na tle rówieśników i strzelając wiele bramek. Dobra postawa zawodnika przełożyła się także na wyniki zespołu, który w 2000 roku sięgnął po mistrzostwo Polski w swojej kategorii wiekowej. Młody napastnik walnie przyczynił się do tego sukcesu, dobijając strzał swojego brata i zdobywając decydującą bramkę.

Pierwsze sukcesy

Zanim jednak Brożek mógł wraz z kolegami cieszyć się z mistrzostwa Polski juniorów, to wcześniej zdążył zadebiutować w pierwszej drużynie. 2 września 1999 roku „Pawka” wyszedł w pierwszym składzie w spotkaniu przeciwko Ruchowi Radzionków w Pucharze Ligi, a na placu gry przebywał przez 45 minut, po czym został zmieniony przez Karola Wójcika. W tych rozgrywkach „Brozio” zdołał wystąpić jeszcze dwukrotnie. Na występy na ekstraklasowych boiskach młody napastnik cierpliwie czekał, aż w końcu 8 kwietnia 2001 roku zadebiutował w najwyższej klasie rozgrywkowej. Niespełna 18-letni zawodnik w 80. minucie pojawił się na boisku w starciu z Górnikiem Zabrze i zdążył zapisać się w protokole meczowym, asystując przy bramce Macieja Żurawskiego. W dniu swoich osiemnastych urodzin - 21 kwietnia 2001 roku - napastnik rozpoczął swoje strzelane na boiskach Ekstraklasy, kiedy to pokonał bramkarza Zagłębia Lubin, czym zapewnił Wiśle zwycięstwo 2:1. Łącznie w sezonie 2000/2001 „Brozio” wystąpił w ośmiu spotkaniach i przyczynił się do wywalczenia przez Białą Gwiazdę mistrzowskiego tytułu.

Nabierając doświadczenia

Kolejne rozgrywki Paweł Brożek rozpoczął w barwach klubu z Reymonta, lecz w celu ogrania się i zdobycia cennego doświadczenia w rundzie wiosennej reprezentował występujący wówczas na poziomie II ligi ŁKS Łódź, po czym powrócił do stolicy Małopolski, dołączając do drużyny Henryka Kasperczaka. Rywalizacja o miejsce w składzie było wówczas ogromna, a prym w linii ataku wiedli tacy zawodnicy, jak: Maciej Żurawski, Tomasz Frankowski czy Marcin Kuźba. Mimo to „Brozio” został w Wiśle i pomagał jej w głównej mierze w rozgrywkach Pucharu Polski, zdobywając bramki przeciwko Szczakowiance, Groclinowi oraz ŁKS-owi Łódź. W finale Biała Gwiazda pokonała Wisłę Płock i sięgnęła po krajowy puchar, natomiast dwa tygodnie później zapewniła sobie kolejny tytuł mistrza Polski. W przerwie zimowej sezonu 2003/2004 „Pawka” udał się na kolejne wypożyczenie - tym razem zasilając szeregi GKS-u Katowice, w którym spędził pełne 12 miesięcy. W międzyczasie krakowianie zapewnili sobie kolejne mistrzostwo, a Paweł Brożek mógł odebrać swój trzeci medal. Z kolei czwarty złoty krążek otrzymał rok później, kiedy po powrocie z wypożyczenia pomógł Wiśle w rundzie wiosennej sezonu 2004/2005.


Wykorzystał szansę

Po odejściu Macieja Żurawskiego do Celticu Glasgow Paweł Brożek stał się podstawowym napastnikiem Wisły Kraków, a swoją grą udowadniał, że warto było postawić właśnie na niego. 24 września 2005 roku w starciu przeciwko Lechowi Poznań „Brozio” zaprezentował swój snajperski instynkt i zanotował pierwszy w karierze hat-trick, a Wiślacy pewnie pokonali Kolejorza 5:1. Łącznie w rozgrywkach 2005/2006 Paweł Brożek wystąpił w 30 spotkaniach, zdobywając 13 bramek. Dobra forma Wiślaka sprawiła, że znalazł się w gronie zawodników powołanych przez selekcjonera Pawła Janasa na mistrzostwa świata w Niemczech w 2006 roku. Polska pożegnała się z turniejem już po fazie grupowej, a „Brozio” wystąpił we wszystkich trzech spotkaniach, wchodząc na murawę jako zmiennik. W mecz przeciwko Ekwadorowi Wiślak był nawet bliski strzelenia bramki, jednak jego strzał zatrzymał się na słupku.

Instynkt snajpera

Po występie na mundialu Brożkiem interesowały się zagraniczne kluby, jednak napastnik zdecydował się zostać przy Reymonta. Sezon 2006/2007 nie był udany zarówno dla Brożka, jak i dla całej Wisły, która zakończyła rozgrywki na ósmej pozycji, a młodszy z braci Brożków w 23 spotkaniach zdobył 7 goli. O wiele lepiej poczynał sobie jednak w rozgrywkach Pucharu UEFA, gdzie dwukrotnie pokonał bramkarza FC Basel, a po jednym trafieniu dołożył w starciach z AS Nancy oraz Feyenoordem Rotterdam. Przed sezonem 2007/2008 Białą Gwiazdę objął trener Maciej Skorża i to właśnie pod jego skrzydłami „Brozio” przeżywał prawdziwą eksplozję formy, prowadząc drużynę do mistrzowskiego tytułu, a z 23 bramkami na koncie po raz pierwszy w karierze sięgnął po tytuł Króla Strzelców. Ta sztuka udała mu się również sezon później, a Wisła po raz kolejny okazała się najlepszą drużyną w kraju. Dla Pawła było to już szóste, lecz nie ostatnie, mistrzostwo Polski. W sezonie 2010/2011 mógł cieszyć się ze swojego siódmego tytułu, które pomógł wywalczyć drużynie w rundzie jesiennej, kiedy w 13 spotkaniach zdobył 6 bramek i zanotował 3 asysty. W zimowej przerwie przyszedł czas na spróbowanie swoich sił w innej lidze i „Brozio” wraz z bratem trafił do Trabzonsporu. W Tureckim zespole napastnik spędził półtora roku, a następnie został wypożyczony do Celticu Glasgow, by sześciu miesiącach przenieść się do występującego na zapleczu hiszpańskiej La Ligi Recreativo Huelva, w barwach którego rozegrał 18 spotkań i strzelił 2 bramki.


W domu najlepiej

Po zagranicznych wojażach „Pawka” postanowił wrócić do swojego ukochanego klubu i w lipcu 2013 roku podpisał kontrakt z Białą Gwiazdą. Wielu ekspertów i kibiców zastanawiało się, jaką formę po powrocie na Reymonta prezentował będzie Brożek i czy podobnie, jak przed laty będzie imponował swoją skutecznością. „Brozio” udowodnił jednak, że w trykocie z białą gwiazdą na piersi czuje się najlepiej i w sezonie 2013/2014 był wiodącą postacią zespołu Franciszka Smudy - 17-krotnie wpisywał się bowiem na listę strzelców. W kolejnych latach nie zwalniał tempa i wielokrotnie udowadniał swoją boiskową przydatność. 13 maja 2018 roku to data, którą każdy kibic Wisły Kraków zapamięta na długo. Właśnie wtedy Wisła podejmowała przy Reymonta Lecha Poznań, a starcie z Kolejorzem miało być pożegnaniem Pawła Brożka z wiślackimi kibicami. To, co wydarzyło się na murawie w 99. minucie na stałe zapisze się w historii Białej Gwiazdy. Brożek otrzymał piłkę, włączył „piąty bieg”, wpadł w pole karne i kapitalnym strzałem pokonał bramkarza, czym dał swojej drużynie remis, wprowadzając zgromadzonych na stadionie fanów w stan czystej euforii.


Wrócił, by pomóc

Po iście filmowym pożegnaniu i zakończonym sezonie „Brozio” stał się wolnym zawodnikiem, jednak kiedy okazało się, że jego ukochana Wisła potrzebuje pomocy, nie rozmyślał zbyt długo i we wrześniu 2018 roku zasilił szeregi krakowian. Po raz kolejny udowodnił więc swoją bezwarunkową miłość i przywiązanie do klubu z Reymonta. Nadszedł jednak czas, w którym Paweł Brożek podjął decyzję o zakończeniu piłkarskiej kariery, czym zamknął piękny rozdział w historii Wisły Kraków.

„Brozio”! Za siedem tytułów mistrza Polski, za dwa Puchary Polski, za Superpuchar, za wszystkie występy w koszulce z białą gwiazdą na piersi, za bramki i asysty, za serce oddane na boisku, dziękujemy! Tak po prostu!


Źródło: wisla.krakow.pl

Brożek: Zapamiętam ten moment na długo

Legenda Białej Gwiazdy, wybitny napastnik, który swoimi bramkami radował kibiców Wisły Kraków przez 20 lat, definitywnie zawiesił buty na kołku. Oznacza to, że koneserzy futbolu w Polsce nie ujrzą już snajpera w akcji, a sam zawodnik przy R22 nie usłyszy już gromkiego „Paweł! Brożek!” wykrzykiwanego przez zakochanych w nim fanów.


21.07.2020r.

K. Biedrzycka

400mm.pl



Sobotnia rywalizacja Wisły z Arką nie tylko zakończyła sezon 2019/2020, ale także stanowiła klamrę zwieńczającą wspaniałą karierę Pawła Brożka. Napastnik zameldował się na murawie w 73. minucie i zaliczył ostatni występ z białą gwiazdą na piersi. „Jestem szczęśliwy, że mogłem wybiec na boisko i raz jeszcze zaprezentować się publiczności. Obawiałem się, czy uda mi się zagrać ze względu na kontuzję i operację, którą przeszedłem. Z ręka jest jednak na tyle dobrze, że lekarz wydał zgodę na moją grę, pod którą podpisał się również trener. Cieszę się, że dopełniłem swoją karierę tym występem. Czuję się piłkarzem spełnionym” - zaczął Paweł Brożek.

Napastnik klubu z R22 to postać, która stale pokazywała przywiązanie do barw. Rangę „Pawki” jeszcze bardziej podkreślają sukcesy osiągane wraz z Wisłą. Jest on bowiem najbardziej utytułowanym graczem Białej Gwiazdy. „To dla mnie ogromny zaszczyt, że na stałe zapisałem się na kartach historii tak wspaniałego klubu. Schodzę ze sceny zwanej murawą. Teraz przyszła pora na innych, którzy również swoją postawą na boisku i poza nim mogą sprawić, że Wisła wróci na należne jej miejsce. Głęboko wierzę, że tak właśnie będzie. Przyświeca im jasny cel i ogromna miłość do Białej Gwiazdy. Będę bacznie się przyglądał i mocno ich dopingował” - dodał.

Prawdziwa legenda

Wiemy już, że Pawłowi Brożkowi nie uda się zrównać z trenerem Kazimierzem Kmiecikiem w klasyfikacji strzelców, ale mimo to jego bramki pozostaną w pamięci fanów, nie tylko tych z Krakowa. „Kazimierz Kmiecik to wspaniała postać, legendarny napastnik, o którym opowiada się kolejnym pokoleniom. Wydaje mi się, że w dogonieniu trenera przeszkodziły mi w jakimś stopniu kontuzje, ale nie zamierzam traktować tego w kategorii porażki. W końcu strzeliłem 149 bramek w Ekstraklasie. Fajnie, że pod koniec mojej przygody z zawodowym futbolem nieco postraszyłem naszą legendę (śmiech). Niech teraz młodzież ciężko pracuje i powalczy o przegonienie i mnie, i trenera Kmiecika” - zaznaczył.

Przez wszystkie lata spędzone pod Wawelem Paweł Brożek miał okazję współpracować z wieloma wyróżniającymi się graczami. Którego z nich zapamiętał najbardziej? „Miałem to szczęście, że występowałem u boku mnóstwa wspaniałych piłkarzy, którzy stanowili o sile Wisły w poszczególnych okresach. Oczywiście mam w głowie kilka kluczowych nazwisk, które umieściłbym na podium, nie podając kolejności ze względu na szacunek do tych zawodników. Chodzi mi o: Arka Głowackiego, Kubę Błaszczykowskiego i Maćka Żurawskiego. Nie mogę zapomnieć także o innych, z którymi dobrze się rozumiałem - chociażby o Radku Sobolewskim, Tomku Frankowskim, Mirku Szymkowiaku, Kamilu Kosowskim, Marcinie Wasilewskim czy Semirze Stiliciu. Chciałbym także podkreślić rolę mojego brata Piotrka, który pewną część kariery spędził razem ze mną w Wiśle, później nasze drogi się rozeszły, ale zawsze otrzymywałem od niego wsparcie” - dodał.

Najlepsi kibice

Doświadczony zawodnik zdecydował się na rozbrat z zawodowym futbolem, ale czy to oznacza, że nie wiąże swojej przyszłości z piłką nożną i zamierzą pójść inną ścieżką? „Na razie w ogóle o tym nie myślę. Pragnę odpocząć i naładować akumulatory. To także odpowiedni czas na przemyślenia, również pod kątem przyszłości. Jeśli pojawi się jakaś propozycja współpracy na polu piłkarskim, to rozważę ją, jednak nie chciałbym składać żadnych deklaracji. Na pewno nie widzę siebie w roli trenera i zdania w tym temacie nie zmienię” - uśmiechał się.

W sobotę kibice zgotowali „Broziowi” istnie mistrzowskie pożegnanie na miarę Legendy klubu. Status wyjątkowego dla całej wiślackiej społeczności już zawsze będzie mu towarzyszył. „Z całego serca dziękuję kibicom za wsparcie, jakie od nich otrzymywałem przez całą moją karierę. To dla mnie zaszczyt móc grać dla nich! Jestem im również ogromnie wdzięczny za atmosferę, którą stworzyli w sobotę, wzruszyłem się, a zazwyczaj tego nie robię! Gwarantuję, że zapamiętam ten moment na długo” - zakończył wypowiedź Paweł Brożek.


Źródło: wisla.krakow.pl

Powrót Legendy: Paweł Brożek w dziale skautingu Białej Gwiazdy!

Wiślak z krwi i kości, który przez lata cieszył kibiców swoimi bramkami, stając się prawdziwą ikoną Białej Gwiazdy. Wybitny napastnik, drugi najlepszy strzelec w historii klubu, z którym 7-krotnie sięgał po mistrzowski tytuł. Mowa oczywiście o Pawle Brożku, który wraca na R22 i dołącza do działu skautingu 13-krotnego mistrza Polski, by poszukiwać piłkarskich talentów, którzy mają stanowić o sile ofensywnej drużyny dowodzonej przez trenera Jerzego Brzęczka.


06.05.2022r.

Redakcja


Paweł Brożek to postać, której żadnemu kibicowi pod Wawelem przedstawiać nie trzeba. Legenda Wisły Kraków, z którą związał swój los w grudniu 1998 roku, kiedy to za sprawą Adama Nawałki trafił do stolicy Małopolski wraz ze swoim bratem Piotrem. Pod okiem późniejszego selekcjonera zawodnik czynił regularne postępy, które przekładały się na dobrą dyspozycję w drużynie juniorów, a w konsekwencji na pierwszy sukces, jakim było wywalczenie Mistrzostwa Polski w 2000 roku w swojej kategorii wiekowej. Zdobyte trofeum poprzedził jednak debiutem w pierwszej drużynie w spotkaniu przeciwko Ruchowi Radzionków w Pucharze Ligi 2 września 1999 roku. Brożek wybiegł na murawę w podstawowym składzie i przebywał na placu gry przez 45 minut, po czym został zmieniony przez Karola Wójcika.

Seniorskie początki

Na swój premierowy występ na ekstraklasowych boiskach młody napastnik czekał do 8 kwietnia 2001 roku, kiedy to zadebiutował w najwyższej klasie rozgrywkowej. Niespełna 18-letni zawodnik pojawił się na boisku w 80. minucie starcia z Górnikiem Zabrze i zdążył zapisać się w protokole meczowym, notując asystę przy bramce Macieja Żurawskiego. Strzelanie na boiskach Ekstraklasy rozpoczął z kolei w dniu swoich osiemnastych urodzin - 21 kwietnia 2001 roku - kiedy to pokonał bramkarza Zagłębia Lubin, czym zapewnił Wiśle zwycięstwo 2:1.

Krok po kroku

Kolejne rozgrywki Paweł Brożek rozpoczął w barwach klubu z Reymonta, jednak w celu zdobycia cennego doświadczenia w rundzie wiosennej reprezentował barwy drugoligowego ŁKS-u Łódź. Po powrocie na Reymonta miał okazję podpatrywać takich zawodników, jak Maciej Żurawski, Tomasz Frankowski czy Marcin Kuźba, którzy stanowili wówczas o sile ofensywnej ekipy trenera Henryka Kasperczaka. Mimo to Brozio został w Wiśle, pomagając jej głównie w rozgrywkach Pucharu Polski, który wywalczyła właśnie Biała Gwiazda, natomiast dwa tygodnie później zapewniła sobie kolejną mistrzowską paterę. Dla napastnika był to drugi medal, z kolei trzeci oraz czwarty krążek dołożył kolejno w 2004 oraz w 2005 roku.

Przed startem kampanii 2005/2006 szeregi klubu z R22 opuścił Maciej Żurawski, którego naturalnym następcą został właśnie Paweł Brożek. Forma napastnika rosła z każdym kolejnym sezonem, a jej apogeum przypadło na lata 2008-2009, kiedy to urodzony w Kielcach piłkarz prowadził Białą Gwiazdę po kolejne trofea, a sam 2-krotnie sięgnął po koronę Króla Strzelców.


Zagraniczne wojaże i powrót do domu

W styczniu 2011 roku zawodnik zdecydował się spróbować swoich sił poza granicami Polski i na zasadzie transferu definitywnego trafił Trabzonsporu. W Turcji napastnik spędził półtora roku, po czym został wypożyczony do Celticu Glasgow, by sześć miesięcy później przenieść się do występującego na zapleczu hiszpańskiej La Ligi Recreativo Huelva, w barwach którego rozegrał 18 spotkań i strzelił 2 bramki. Wraz z początkiem sezonu 2013/2014 Brozio wrócił jednak do swojego ukochanego klubu i związał się umową z Wisłą, aby w koszulce z białą gwiazdą na piersi śrubować kolejne rekordy. W lipcu 2020 roku wiślacka „23” podjęła jednak decyzję o zakończeniu piłkarskiej przygody i postanowiła zawiesić buty na kołku, zamykając tym samym piękny rozdział w historii 13-krotnego mistrza Polski.

Nierozerwalnie z Wisłą

Teraz Paweł Brożek wraca tam, gdzie jego miejsce, czyli na Reymonta i dołącza do działu skautingu Białej Gwiazdy, by wraz z Arkadiuszem Głowackim i jego współpracownikami dostarczać do pierwszej drużyny utalentowanych zawodników, którzy mogą stanowić o sile zespołu z R22.

Witaj w domu, Brozio!


Źródło: wisla.krakow.pl

Filmy

Kącik poetycki

Mam następcę na urzędzie


Tak Frankowski Tomek orzekł
Królem strzelców wkrótce będzie
Nadzwyczajny Paweł Brożek.

— Dariusz Zastawny, Stuletnia nasza historia, czyli Wisła Kraków, Biała Gwiazda w słów orszaku i obrazkach



Piotr, Paweł Brożkowie, charakterne grajki,

kiedy szło "na noże", stawali do walki.

Paweł Kękuś


Galeria zdjęć

Źródłem większości fotografii jest serwis wislakrakow.com

Zobacz też