1974.07.27 AIK Sztokholm - Wisła Kraków 0:3
Z Historia Wisły
| AIK Sztokholm | 0:3 (0:0) | Wisła Kraków | ||||||||
| widzów: 2.000 | ||||||||||
| sędzia: Rolf Arnshed (Szwecja) | ||||||||||
| ||||||||||
| ||||||||||
O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl
Spis treści |
Relacje prasowe
Przegląd Sportowy 29.07.1974
Efektowna wygrana Wisły w Sztokholmie
28.7 (tel. wl.). AIK Wisła 0:3 (0:0), Bramki zdobyli Kmiecik w 54 min., Kapka w 76 min. i Gazda w 84 min.
Sędziował Arnshed (Szwecja). Widzów 2.000. AIK: Gustafsson, Aberg, Wallgren, Markus, Zetterlund, B. Leback, V. Leback (od 70 min. Andersson), Lundberg, Marklund, Lundh, Aslund (od 70 min. Johansson). WISŁA: Gonet, H. Szymanowski, A. Szymanowski (od 19 min. Obarzanowski), Maculewicz, Musiał, Płonka, Krawczyk, Garlej, Kmiecik, Kapka, Kusto (od 77 min. Gazda).
Udanie zakończyła krakowska Wisła swoje występy w tegorocznych rozgrywkach Intertoto. W ostatnim meczu rozegranym w Sztokholmie krakowianie pokonali zdecydowanie znany zespół AIK 3:0, demonstrując momentami, zwłaszcza w drugiej połowie, zupełnie niezłą grę. Działo się to głównie za sprawą graczy występujących w drugiej linii, gdzie maleńki Garlej był reżyserem większości wydarzeń na boisku. Dzielnie sekundował mu Płonka i wydaje się, że gracz ten po serii licznych kontuzji odzyskał już siły i właściwą formę.
Niestety nie można zbyt korzystnie ocenić gry napadu, złożonego z trzech kadrowiczów, uczestników niedawnych mistrzostw świata. Kmiecik przez cały mecz właściwie statystował, a Kusto psuł większość kierowanych do niego piłek. Kapka po początkowym słabym okresie rozgrywał się z minuty na minutę, zdobył ładną bramkę i był współautorem drugiej.
Jako całość krakowianie zaprezentowali się mimo wszystko poprawnie i pokonali aktualnego wicelidera tabeli szwedzkiej przekonywająco wyraźnie. Pupile Sztokholmu byli bardzo groźni na połowie wiślaków. Kilkakrotnie wypracowali sobie dobre pozycje strzeleckie, lecz Gonet zawsze był na posterunku.
Mimo kilku nieudanych interwencji korzystnie ocenić trzeba występ Adama Musiała. Był on filarem defensywy i wielokrotnie skutecznie włączał się do akcji zaczepnych krakowian. Maculewicz, którego forma już kilka miesięcy temu stabilizowała się na wysokim poziomie, był równie pewny jak w poprzednich meczach. Bardzo obiecująco rozpoczął spotkanie Antoni Szymanowski, lecz już w 19 min. został ściągnięty przez trenera Steckiwa z boiska, kiedy tylko zaczął odczuwać ból nogi.
Ryszard Kowalski
Gazeta Krakowska. 1974, nr 175 (26 VII) nr 8209
Rozgrywki piłkarskie o Puchar Lata zbliżają się ku końcowi. W nadchodzącą niedzielę odbędzie się ostatnia seria spotkań, Krakowska Wisła, która walczy w grupie VI ma szansę wywalczenia II miejsca, w swej grupie pod warunkiem, że w ostatnim swoim meczu w Sztokholmie. pokona tamtejszy zespół AIK.
Echo Krakowa. 1974, nr 172 (25 VII) nr 8965
Z czterech polskich drużyn startujących w Pucharze — ŁKS, Górnik Zabrze i Wisła — trzy są już bez szans na zdobycie pierwszych miejsc w swych grupach, równoznacznych z premią pieniężną w szwajcarskich frankach, fundowaną przez międzynarodowego Totalizatora.
Szanse zdobycia premii mają jeszcze "legioniści, pod warunkiem wygrania w ostatnim spotkaniu z ostravskim Banikiem. Na razie w grupie VIII prowadzi Banik mając 8 pkt przed Legią 7 pkt.
Echo Krakowa. 1974, nr 175 (29 VII) nr 8968
Z czwórki polskich drużyn uczestniczących w rozgrywkach Pucharu Intertoto żadnej nie udało się zająć pierwszego miejsca w swej grupie i zdobyć premii wypłacanej przez organizującą rozgrywki międzynarodową spółkę Totalizatora. Legia, ŁKS i Górnik zajęły w swych grupach drugie lokaty, Wisła uplasowała się na trzeciej pozycji.
