1970.05.31 Szombierki Bytom - Wisła Kraków 2:0
Z Historia Wisły
| Szombierki Bytom | 2:0 (0:0) | Wisła Kraków | ||||||||
| widzów: ok. 1-2.000 | ||||||||||
| sędzia: Orlicz z Kielc | ||||||||||
| ||||||||||
| ||||||||||
O Wiśle Kraków czytaj także w oficjalnym serwisie Przeglądu Sportowego - przegladsportowy.pl
Spis treści |
Relacje prasowe
Przegląd Sportowy. 1970 nr 66=5291 (1 VI)
W zaległym meczu z Wisłą cenne punkty Szombierek
BYTOM, 31.5. (tel. Wł.). Nudny mecz na słabym poziomie, zimno deszcz. W zasadzie godna uwagi jest tylko bramka młodszego z Wilimów, który w 85 min. z odległości ponad 20 metrów ulokował piłkę w samym rogu bramki. Nieco wcześniej starszy z Wilimów zdobył, po rzucie rożnym, prowadzenie dla Szombierek w sposób niezbyt efektowny i obciążający Stroniarza, który interweniował niepewnie. Była jeszcze trzecia bramka uzyskana w 78 min. przez Kmiecika, ale sędzia boczny dopatrzył się spalonego i główny gola nie uznał. Nie miało to większego wpływu na końcowy rezultat, gdyż goście nie byliby chyba w stanie jeszcze raz zmusić Massellego do kapitulacji. Oddali bowiem w ciągu 96 min. zaledwie dwa strzały i to niezbyt groźne. W 41 min. Masselli został po raz pierwszy zmuszony do interwencji i to nie przez napastnika, lecz przez rezerwowego pomocnika Adamusa, w 3 min. później Skupnik głową skierował piłkę w stro
Szombierki — Wisła 2:0 (0:0) Bramki zdobyli: Wilim I w 59 min. i Wilim II w 61. Sędziował Orlic z Kielc Widzów 2 tys. SZOMBIERKI: Masselli — Cygan, Bykowski, Kliński, Nowak — Mandziara, Stanek — Powieczko, Wilim II, Wilim i Ludyga. WISŁA: Stroniarz — Szymanowski. Wójcik, Kawula, Musiał — Kotlarczyk (Michaliszyn), Polak (Adamus), Studnicki — Lendzion, Kmiecik, Sputnik.
nę bramki gospodarzy, a w 78 min. Kmiecik zmarnował idealną okazję. I to wszystko, na co stać było w niedzielę wiślaków. Piłkarze Szombierek zaprezentowali się lepiej od gości, co bynajmniej nie znaczy, że grali dobrze. Częściej strzelali, zmarnowali również kilka okazji, ale _w sumie odnieśli zasłużone zwycięstwo. Szkoda, że obaj bracia Wilimowie nabrali nawyku rozgrywania piłki tylko między sobą. Nie ulega wątpliwości, że dzięki bramkom Wilimów bytomscy górnicy zdobywają punkty, ale to wcale nie zmienia faktu, że przy mniej egoistycznej grze obu, skorzystałby znacznie więcej cały zespół. W Szombierkach do najlepszych należeli Kliński, Bykowski oraz Masselli; w Wiśle podobali się Wójcik, Studnicki i Polak, do momentu odniesienia kontuzji. Tadeusz Sas
Echo Krakowa. 1970, nr 126 (1 VI) nr 7696
SZOMBIERKI Bytom wygrały u siebie z WISŁĄ Kraków 2:0 (0:0).
Bramki zdobyli: Jerzy Wilim w 59 min. i Jan Wilim w 62 min. gry. Niespełna 1000 osób oglądało spotkanie zagrożonych spadkiem do U ligi Szombierek z krakowską Wisłą, która potraktowała mecz ulgowo. Nic więc dziwnego, że po przerwie gospodarze zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Zdobyte punkty wyraźnie zwiększyły nadzieje bytomian na ligowy byt.
Gazeta Krakowska. 1970, nr 128 (1 VI) nr 6923
Gospodarze wygrali zasłużenie, przeważając przez większą część spotkania. Krakowianie do przerwy nastawili się na wynik bezbramkowy co udało się im dzięki dobrej grze obrony. Potem jednak gdy Szombierki zdobyły w krótkich odstępach czasu dwie bramki, wiślacy przeszli do natarcia, usiłując zmniejszyć porażkę.
Nie udało im się to, chociaż w 81 min. Kmiecik zdobył gola, lecz bramka ta nie została uznana przez sędziego, który dopatrzył się spalonego.
Strzelcem pierwszej bramki dla bytomian w 60 min. był Wilim I po rzucie rożnym, w dwie minuty potem jego brat pięknym strzałem w „okienko” podwyższył wynik na 2:0.
Oprócz braci Wilimów w zwycięskim zespole wyróżnili się: Kliński I Ludyga, w Wiśle obrońcy z Kawulą i Musiałem na czele oraz Kmiecik w ataku.
WISŁA: Stroniarz. Szymanowski, Wójcik Kawula, Musiał, Kotlarczyk (Michaliszyn), Polak (Adamus), Studnicki, Kmiecik, Lendzion, Skupnik.
